Warszawa, 25 listopada 2011 P.T....
Wyraz imponderabilia oznacza nieuchwytne rzeczy i sprawy o dużym znaczeniu, „ważne, lecz nie dające się zważyć”, intuicyjnie zrozumiałe, choć wymykające się ścisłym definicjom. Imponderabilia, to na pewno kultura, religia, obyczaje, moralność, język....
Jako emeryt-rencista, któremu niczego nie brakuje, proponuję zakład (i składam niniejszym przyrzeczenie publiczne w rozumieniu kodeksu cywilnego) o kwotę nie większą niż dziesięć tysięcy złotych o to, że urodzony w 1949 roku pan Jarosław Kaczyński w ciągu najbliższych dziesięciu lat nie wróci do władzy (wbrew opinii pana Jana Rokity formułowanej tytułowo przez „Gazetę Wyborczą” w tekście pod linkiem http:/
Dowiedziałem się właśnie, że – po znanych głośnych zawirowaniach – nowym szefem dziennika „Rzeczpospolita” został pan redaktor Bogdan Chrabota. To dla mnie podwójnie dobra wiadomość: prywatnie i obywatelsko....
Z Anią, koleżanką z klasy i z podwórka, która od lat mieszka w Kanadzie, korespondowałem mejlowo od czasu do czasu, życzliwie i serdecznie, aż tu nagle parę dni temu, gdy przy jakiejś okazji wspomniałem, iż nie wierzę w zamach/spisek/trotyl i sądzę, że TU-154 runął na ziemię wskutek zbiegu błędów i przypadków – Ania nie to, że zamilkła, lecz natychmiast napluła mi na buty, zarzuciła zdradę Narodu i z hukiem trzasnęła elektronicznymi drzwiami. ....
Jak wiadomo, koniec świata nastąpi w najbliższą środę w południe. Dokładniej, stanie się to niespełna kwadrans po dwunastej: o godzinie dwunastej minut dwanaście i dwanaście sekund....
Jako starzec-zrzęda uważam, że media schodzą na psy – choć na szczęście nie wszystkie i nie pod każdym względem. ....
