Nasze spotkanie w Klubie Publicystyki Kulturalnej SDP 3 grudnia 2014 roku (jak zwykle w pierwszą środę miesiąca) w sali klubu „Cudzysłów” miało dwojaki charakter. Pierwszą część zebrania, zgodnie z zapowiedzią, wypełniły promocje książek członków naszego Klubu, druga miała charakter spotkania opłatkowego. Cieszyliśmy się szczególnie obecnością wśród nas prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Krzysztofa Skowrońskiego, który patronuje poczynaniom Klubu Publicystyki Kulturalnej od początku swego prezesowania, tj. od ponad trzech lat.
Na wstępie przewodnicząca Klubu złożyła krótkie sprawozdanie z naszej działalności w minionym dwuleciu (od października 2012 do końca 2014 r.), podkreślając m.in. współpracę Klubu z Zarządem Głównym SDP, który m.in. sfinansował sesję wyjazdową Klubu do Kazimierza w czerwcu 2014 r.
Promocje książek przebiegały nietypowo, gdyż, jak rozumiem, dla płynności ich przebiegu sami autorzy prezentowali swoje utworzy. Najbogatszą ofertę zaprezentował Bohdan Urbankowski, zdobywca tegorocznego Lauru SDP (za rok 2013), który w mijającym roku wydał cztery książki. Wszystkie to wznowienia: Czerwona msza, czyli uśmiech Stalina, Józef Piłsudski – marzyciel i strateg, Ścieżka nad drogami. Fraktale oraz Jan Paweł II. Trzema drogami nadziei. Dwie pierwsze to monumentalne pozycje, które w III RP odegrały już w jakiejś mierze ważną rolę. Czerwona msza jako wyczerpujący opis tego, co Jacek Trznadel nazwał (za Norwidem) hańbą domową, czyli ścisłego współdziałania pisarzy ze zbrodniczymi twórcami komunistycznej (czyt. totalitarnej) PRL. Polegało ono na wspieraniu literackim słowem („socrealizm” i nie tylko) zbrodniczych poczynań PPR i tajnej policji, w służbie obcemu mocarstwu, które przy pomocy zdrady aliantów zniewoliło Polskę. Dzięki tej książce Polacy – jej czytelnicy mogli dowiedzieć się, że tak powiem, kto jest kim, także w III RP.
Książka o Józefie Piłsudskim nie ma sobie równych pod względem oglądu całości dokonań Wskrzesiciela Polski niepodległej, a także jego charakteru, sposobu myślenia, „robienia” polityki itp. Widać, że autor jest admiratorem swego bohatera, mimo to książka ta nie jest bynajmniej hagiografią, gdyż autor dokonuje pogłębienia problematyki i osadza postać w szerokim kontekście historycznym.
Krótko podaję te charakterystyki, gdyż Urbankowski w swej autoprezentacji jedynie pobieżnie wspomniał o tych dwu tytułach, skupiając się bardziej zwłaszcza na książce o Papieżu Polaku, do której przywiązuje najwyraźniej dużą wagę.
Ale najwięcej uwagi poświęcił innemu swemu „dziecku” (mówiąc za Słowackim), a mianowicie książce pt. Otarci o śmierć, która – o ile wiem, z banalnych powodów – nie zdążyła ukazać się w bieżącym roku. Jest to opowieść o pokoleniu „Sztuki i Narodu”, środowiska i periodyku o tej nazwie oraz o jego redaktorach – głównie młodych poetach okupacyjnych, których większość zginęła przed lub w czasie Powstania Warszawskiego. Książka – mówił autor – zawiera także antologię poezji okupacyjnej oraz tekst autorski pt. 63 dni wolnej Polski. Warto przy okazji dodać, że w Muzeum Literatury im. A. Mickiewicza można obejrzeć wystawę poświęconą właśnie pokoleniu czy środowisku „Sztuki i Narodu, w której przygotowaniu Bohdan Urbankowski ma także swój udział.
Wojciech Piotr Kwiatek omówił swoją książkę, pt. Akrobaci i kuglarze, będącą także wznowieniem, ale wznowieniem szczególnym. Wydana została po raz pierwszy w 1993 roku, jako swoisty fotoplastikon narodzin III RP. Szczególność tego wznowienia polega na tym, że opowieść o walce o to, czyja będzie Polska, mówiąc słowami jednego z „Akrobatów” , czyli premiera Jana Olszewskiego, jest dzisiaj niezwykle aktualna. Niestety, zwycięstwo wciąż pozostaje przy „kuglarzach”, ale może już niedługo… Ozdobą książki, wydanej przez autora własnym sumptem, są wiecznie żywe rysunki polityczne nieodżałowanego Antoniego Chodorowskiego.
Kolejna promocja dotyczyła tomiku poetyckiego pt. W krainie afor pióra Zygmunta Świderskiego. Poeta ograniczył się do przeczytania dwóch czy trzech swoich utworów, jeden z nich opiewał kijowski Majdan, czyli tyle możemy powiedzieć, że jest to również poezja aktualna. Choć zapewne nie tylko, jak można wnioskować wedle tytułu.
Promocja książki niżej podpisanego, pt. Chwalimy bohaterów, będąca zbiorem artykułów publikowanych w nieistniejącej już gazecie pt. „Kultura i Biznes” w latach 2005-2011, nie była w ogóle przewidziana, ani zapowiadana (z powodu mojej nieobecności na zebraniu listopadowym). Szefowa Klubu, Teresa Kaczorowska uważała jednak, że mimo to mam książkę przedstawić. Wobec tego opowiedziałem w kilku zdaniach o jej zawartości (dwie opowieści o Atenach Wołyńskich w Krzemieńcu i inne przypomnienia, eseje krytyczno-literackie o Norwidzie, Herbercie, Narbutcie, Gombrowiczu, Trznadlu jako poecie, o filmie Katyń Andrzeja Wajdy, reinterpretacja Rodowodów niepokornych, kultowej książki pióra Bohdana Cywińskiego i sporo ostrej, polemicznej publicystyki), wyrażając nadzieję, że książka tak skomponowana nabierze nowej wartości, w porównaniu z rozproszonymi pojedynczymi artykułami.
W dyskusji zabrał głos Marek M. Nadolski, sekretarz Polskiego Stowarzyszenia Kulturalnego im. Juliusza Słowackiego w Atenach i opowiedział o planach Stowarzyszenia na rok 2016 (na rok 2015 Stowarzyszenie nie ma w ogóle funduszy), w 180 rocznicę pobytu Słowackiego w Grecji. KPK przed kilkoma miesiącami poświęcił jedno ze spotkań Polonii greckiej, goszcząc i wysłuchując prelekcji jej przedstawicieli.
Hanna Budzisz poruszyła temat zahamowania prac ekshumacyjnych na powązkowskiej Łączce, związanego z pochowanymi tam w latach 70.i 80 ub. wieku prominentami PRL (wśród nich także katami żołnierzy niezłomnych), których groby uniemożliwiają wydobycie kolejnych szczątków ofiar komunistycznego terroru, bohaterów wieloletniego powstania antysowieckiego z lat 1944-1956. Dotychczas wydobyto szczątki 194 osób. Były one tam skrycie chowane, tak aby nawet pamięć o nich nie mogła żyć w umysłach zniewalanych Polaków i żeby rodziny zamordowanych nie miały gdzie się za nie pomodlić. Mówczyni zaapelowała, by Klub i Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zajęły na piśmie stanowisko w tej sprawie. Prezes SDP zgodził się, że sprawa jest oburzająca i powiedział, że Stowarzyszenie takie stanowisko przedstawi. Klub Publicystyki Kulturalnej może, niezależnie od tego, przedstawić swoje.
Następnie rozpoczęła się druga część spotkania. Podzieliliśmy się opłatkiem, złożyliśmy sobie, w miłej, rodzinnej atmosferze, życzenia błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku 2015.
Następne spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej odbędzie się 7 stycznia (w pierwszą środę miesiąca) 2015 roku.
Opr. Jerzy Biernacki
