Tym razem gościem KPK SDP był jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów filmowych Krzysztof Zanussi.

Rozmowa dotyczyła głównie jego najnowszego filmu „Obce ciało”, kontrowersji (inspirowały je głównie środowiska feministyczne!) wokół tego obrazu już na etapie oceny scenariusza w PISF ponad 2 lata temu, sprawy nieprzyznania obrazowi subwencji przez PISF etc.

Sprawa najnowszego filmu K. Zanussiego stała się, jak się okazało, impulsem do żywej, ostrej dyskusji na temat polityki PISF wobec polskiego środowiska filmowego, panujących w tym środowisku iście koteryjnych układów, upadku etosu artystycznego Polsce – ale także zwykłej kultury i dobrych obyczajów wśród elit artystycznych. „Obce ciało”, jego „historia”, skupia jak w soczewce najważniejsze problemy nie tylko środowiska filmowego, ale także naszego kraju. Akcja filmu toczy się bowiem w środowisku pracowników wielkich międzynarodowych korporacji (to są zresztą główni dziś w Polsce pracodawcy!), środowisku, które wytwarza własną „etykę” (to słowo trzeba wziąć w cudzysłów, bo to jest raczej anty-etyka), które łamie charaktery, deprawuje, wprowadza ludzi poddanych wielkim psychicznym ciśnieniom w skrajne stany psychiczne.

Mówiono o tym, że najnowszy film K. Zanussiego jest de facto blokowany (do czego nikt nie chce się przyznać, ale na co wskazują fakty, filmu od dawna nie można nigdzie obejrzeć), a jego recepcja przez środowisko krytyków filmowych uznana została za skandaliczną, i to nie ze względu na negatywne opinie, a na pełną ich niemerytoryczność, co właściwie można by uznać za zorganizowaną nagonkę na reżysera za to, że odważył się poruszyć temat drażliwy z jednej, a niebezpieczny z drugiej strony, że dotknął sedna wielu polskich dzisiejszych problemów: ograniczeń wolności osobistej, ograniczeń prawa do własnego systemu wartości, ewidentnej walki z katolicyzmem i Kościołem, reifikacji człowieka, jawnej eksploatacji pracownika przez zagraniczne koncerny itd. itd. Dyskutanci wskazywali na masowość, powszechność podobnych zjawisk w naszym życiu publicznym, na pełen woluntaryzm mediów głównego nurtu w ferowaniu sądów i opinii, na straszliwe zideologizowanie naszego życia, wreszcie na wyraźny trend wspierania przez PISF i mainstream filmów złych lub nawet szkodliwych (vide „Ida” Pawlikowskiego), a dyskryminację projektów, które mogłyby mieć znaczącą rangę i artystyczną i historyczną (znamienne przykłady to odmowa subwencji dla K. Wojciechowskiego, A. Krauzego czy J. Zalewskiego).

 

Opr. WPK

 
Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl