„Recenzje, jakie czytałem, są co najmniej pochlebne (…) Wszyscy chwalą, aż przykro czytać” – pisze Daniel Passent w nowym wydaniu „Polityki” na temat biografii Ryszarda Kapuścińskiego.
Passent odnosi się do zagranicznych recenzji książki autorstwa Artura Domosławskiego, dużo bardziej przychylnych niż te, które ukazały się w Polsce. Zdaniem felietonisty „Polityki”, entuzjasty biografii „Kapuściński Non-fiction”, sukces publikacji Domosławskiego tkwi w pasjonującym bohaterze, fascynującym życiorysie i wysokiej jakości samej książki. „Dla niektórych niesprawiedliwa i obrazoburcza, ale i to przyczyniło się do sukcesu. Do tego doszedł skandal, który zawsze pomaga. Książka budziła spory, zanim jeszcze się ukazała” – przypomina Passent.
Z racji tego, że biografię „Non-fiction” wydano już we Francji, Włoszech, Wielkiej Brytanii, USA czy na Węgrzech, felietonista „Polityki” decyduje się przyjrzeć bliżej zagranicznym recenzjom książki. „Książka Domosławskiego została dostrzeżona przez najważniejsze gazety na świecie, co już jest sukcesem (…) Recenzowanie polskiej książki powierzono znakomitym autorom, którzy wiedzą o kim i o czym piszą” – pisze Passent. Dodaje, że najczęściej podejmowanymi wątkami w zagranicznych komentarzach (m.in. w „Wall Street Journal”, „The Economist” czy „The Guardian”) do biografii Kapuścińskiego są: uwikłanie „cesarza reportażu” w stalinowską politykę, rzeczywistość PRL-u i kwestia wiarygodności tego, co Kapuściński opisywał. „Klimat recenzji zagranicznych jest inny niż w Polsce – nikt nie oburza się, że Domosławski jest obrazoburcą, niewdzięcznikiem swojego bohatera i mentora lub że wyciągnął jego sprawy prywatne” – stwierdza Passent. „Szkoda tylko, że w tych recenzjach na plan dalszy zeszło to, co najważniejsze: twórczość samego Kapuścińskiego” – podsumowuje felietonista.
Więcej w felietonie Daniela Passenta „Drugie życie >>Kapu<<” na str. 89 najnowszego wydania tygodnika „Polityka”.
Opr. OG
