Sąd ogłaszając wyrok wyprosił publiczność z sali uzasadniając to częściową niejawnością procesu. W praktyce (ponieważ na ogłoszeniu wyroku nie było żadnej ze stron), sędzia odczytywała ustne motywy uzasadnienia wyroku jedynie w obecności protokolantki do ścian i pustych ław na sali sądowej, co wyglądało fatalnie....
Jest to bez wątpienia gazeta lokalna, bo koncentruje się na tematach o zasięgu lokalnym. Cechuje ją dobry poziom wiedzy z zakresu funkcjonowania samorządu terytorialnego, doskonale spełnia więc funkcję edukacyjno-społeczną względem mieszkańców wspólnoty lokalnej....
Informacje, jakie uzyskaliśmy w redakcji >Wprost< i które zostały potwierdzone w kolejnym artykule tego tygodnika na temat CAM Media, przeczą Pana doniesieniom. Dziennikarze twierdzą, że CAM Media nie chciała odpowiedzieć na ich pytania....
TVP, która szuka oszczędności poprzez przeniesienie do firmy zewnętrzenej 550 pracowników w otatnim czasie podpisała umowę na niebegatelną kwotę 12 tys. zł miesięcznie z 32 latkiem....
TVP, która szuka oszczędności poprzez przeniesienie do firmy zewnętrzenej 550 pracowników w otatnim czasie podpisała umowę na niebegatelną kwotę 12 tys. zł miesięcznie z 32 latkiem. Kim jest Szymon Badura i jakie są jego związki z obecną szefową kadr TVP Ewa Ger, która jest pomysłodawczynią przejęcia pracowników telewizji przez firmę zewnętrzną?
Jak informuje tygodnik "Do Rzeczy" Badura to prezes firmy Eger Kompetencje. Współzałożycielką tej spółki jest właśnie Ewa Ger. Badura współpracuje z nią także w Fundacji Eger. Wcześniej oboje pracowali w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ewa Ger była tam dyrektorem Departamentu Współpracy z Zagranicą MKiDN, a Badura jej zastępcą.
Z wewnętrznej dokumentacji TVP, do której dotarł tygodnik „Do Rzeczy“ wynika, że Szymon Badura (rocznik 1981) podpisał z telewizją publiczną umowę o dzieło na okres od 1 marca do 30 czerwca bieżącego roku na kwotę 50 400 zł. płatną w czterech miesięcznych ratach po 12 600 zł.
Do jego zadań należy „opiniowanie i przedstawienie opracowań systemowych nakierowanych na realizację strategii zarządzania kapitałem ludzkim i na ich efektywność“.
- Skoro telewizja jest w finansowym dołku i musi wypychać dziennikarzy, to jakim cudem stać ją, by zatrudniać nagle za 50 tys. jakiegoś nieznanego, młodego człowieka, który nie wiadomo czym ma się zajmować. Na litość boską w TVP pracuje ponad 3 tysiące osób i naprawdę trzeba zatrudniać za takie pieniądze kogoś z zewnątrz do pomocy? – mówi tygodnikowi pracownik telewizji.
Przypomnijmy, że podczas ostatniej konferencji w SDP związek zawodowy TVP "Wizja" sprzeciwił się bieżącej polityce prowadzonej przez zarząd Telewizji Publicznej. Podczas spotkania apelowano m.in. do prezesa TVP Juliusza Brauna, Głównego Inspektora Pracy oraz Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta.
Związek zawodowy Wizja nie godzi się na przeniesienie do firmy zewnętrznej 550 osób zatrudnionych w TVP. Oprócz dziennikarzy przniesieni mają zostać także graficy, charakteryzatorzy oraz montażyści. Apelujemy do zarządu TVP do natychmiastowego wstrzymania dotychczasowych planów związanych z przeniesieniem pracowników. Dziwi nas tempo wprowadzanych zmian oraz cały proceder uprawiany przez zarząd. Jeśli zarząd nie wstrzyma trwającego procederu to będzie wiadome, że ma ukryte cele – mówiła Barbar Markowska, przewodnicząca Wizji.
Maciej Jeliński, rzecznik prasowy związku, mówił z kolei o wątpliwościach związanych z zasadami przeniesienia pracowników i pytał: Jaka firma wygra ograniczony przetarg i na jakich zasadach? Jaką rolę w całym procederze odgrywa pani Ewa Ger, pomysłodawczyni przeniesienia? Ile publicznych pieniędzy zostaie wydanych na prywatną firmę oraz kto będzie weryfikował umiejętności pracowników? Jeliński powiedział również, że cała sprawa zostanie skierowana do Ministerstwa Skarbu Państwa, właściciela TVP oraz do Najwyższej Izby Kontroli w celu sprawdzenia ewentualnych nieprawidłowości.
Jacek Dybowski, wiceprzewodniczący związku powiedział o strajku jaki planuje Wizja. Planujemy legalny strajk ostrzegawczy. I zaapelował do władz TVP: Nie idźcie tą drogą. Dodał, że TVP do tej pory nie wysłała do związku, pomimo licznych próśb, ani uchwał ani protokołów z posiedzen zarządu, które informują o podjeciu decyzji w sprawie przeniesienia pracowników.