James Foley, amerykański dziennikarz, został prawdopodobnie zabity przez dżihadystów 19 sierpnia. Film przedstawiający obcięcie głowy dziennikarzowi można znaleźć w Internecie na 15 milionach stron, na Youtube scenę tę wyświetlano ponad 2 miliony 600 tysięcy razy (!), zanim została po kilku godzinach usunięta. Wielu przypuszcza, że film jest inscenizacją, i nie pokazuje prawdziwej egzekucji. Jednak przynajmniej kilkadziesiąt milionów widzów na świecie chciało oglądać na własne oczy, jak morderca obcina głowę bezbronnej ofierze. Po co chcą to oglądać?
Postawiłem pytanie, na które nie umiem znaleźć odpowiedzi. Okrutny akt zaspokaja chorobliwą sado-masochistyczną przyjemność? Widzowie tak bardzo nienawidzą Amerykanów, że cieszy ich zabicie jednego z nich?Chcemy oglądać, jak inni giną, bo to jest tylko dla nas film a nie rzeczywistość? Hipotezy mógłbym mnożyć, ale tej niezdrowej, nieludzkiej i przerażającej ciekawości internautów tak naprawdę nie umiem wytłumaczyć.
Przypominam sobie polskie akcenty w pokazywaniu scen śmierci lub zwłok ludzkich. Pamiętam egzekucję wykonaną przez talibów na polskim inżynierze i utrwaloną na video. Pamiętam o zdjęciach zwłok ofiar katastrofy Tupolewa 154 w Smoleńsku umieszczonych na rosyjskich serwerach. Nie oglądałem tamtego filmu, ani zdjęć, nie obejrzałem video z egzekucji Foley’a. Nie rozumiem tego niezdrowego zainteresowania cudzą śmiercią, nie podzielam poglądu, że to trzeba było zobaczyć. Znowu nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie, po co? Dlaczego oglądacie takie zdjęcia? Czego ma to was nauczyć? Jakie potrzeby zaspokoić, do czego przekonać?
Scotland Yard zakazał oglądania tego filmu, jego obejrzenie będzie ścigane z mocy prawa. Chodzi jednak o coś więcej – o etykę, psychologię i elementarną ludzką wrażliwość oraz współczucie dla ofiary. Każdy, kto ogląda takie filmy „współuczestniczy” w tej zbrodni, bezwiednie akceptując reguły gry narzucone przez oprawcę. Kuzynka zamordowanego dziennikarza Kelly Foley napisała na Twitterze: „Nie oglądaj filmu, nie udostępniaj go!”. Przedstawiciel YouTube powiedział, że są klarowne zasady, żeby nie umieszczać na stronach witryny treści, które są mową nienawiści, czy podżegają do przemocy, jeżeli zostaną oflagowane przez użytkowników (kliknij by zobaczyć materiał z CNN)
Konta z filmem zawiesił, a następnie usunął Twitter, jednak nadal dostępny jest on na innych stronach, których nie wymienię, bo nie chcę ich propagować. CNN nie pokazała video, ani w przekazie telewizyjnym, ani online, ale zamieściła stop klatkę zrobioną kilka minut przed egzekucją oraz nadała klip audio. Jonathan Mann, anchorman CNN International tak wyjaśnił decyzję stacji: „to jest news, który informuje, że akcent kata może wskazywać na jego tożsamość”. Dalej poszedł tabloid New York Post, który pokazał kadr jak terrorysta zaczyna swój makabryczny akt podrzynania gardła ofiary.
Scotland Yard ostrzega Brytyjczyków, że oglądanie, ściąganie lub rozpowszechnianie nagrania może być traktowane jak przestępstwo i nawołuje, żeby nie pomagać terrorystycznej propagandzie. W tym duchu formułuje swoje zasady Vademecum Dziennikarstwa BBC. Również użytkownicy Internetu w Wielkiej Brytanii apelowali do mediów, by szanowały uczucia rodziny zabitego i nie czyniły ze swoich publikacji tuby propagandowej dla terrorystów. Czytane przeze mnie komentarze polskich internautów, pisane pod cytowanym wyżej artykułem [http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,16513732,Ogladanie_egzekucji_Foleya_nielegalne__Scotland_Yard_.html?order=najnowsze] nie pozostawiają wątpliwości; polscy internauci chcą oglądać to nagranie, a już szczytem braku zrozumienia o co chodzi przeciwnikom publikacji video popisał się internauta o nicku ado43, który stwierdził: „Oglądanie karalne"? Totalne dno, moralne szambo, Hitler by nawet na to nie wpadł - durnowaty komentarz, jak dziesiątki innych, pozostawię bez komentarza, bo na głupotę ludzką brakuje mi słów.
A przecież nietrudno wcale – tak mi się przynajmniej wydaje – przekonać samego siebie, żeby nie oglądać takich filmów. Wystarczy sobie wyobrazić, że na filmie jest z zimną krwią zabijany ktoś z naszych bliskich: matka, ojciec, brat, siostra, mąż, żona, dziecko…wystarczy? Prawda, że boli, że bardzo boli?
Marek Palczewski
28 sierpnia 2014
