„Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie…”
Działając nieodpowiedzialnie i lekkomyślnie tworzymy rzeczywistość wirtualną, w której potem sami musimy funkcjonować. To nie jest komfortowa sytuacja, wszyscy odczuwamy codziennie jej fatalne skutki.
Fasadowe instytucje, to nasza specjalność.
Pierwszy, bardzo rzucający się w oczy przykład to telewizja publiczna. Teoretycznie powinna, edukując i rzetelnie informując, wznosić na wyższy poziom cywilizacyjny, płacące z ten przywilej społeczeństwo. Tymczasem uzależnia swoich widzów od tandetnej, degradującej intelektualnie, komercji.
To telewizja publiczna powinna wytłumaczyć Polakom jak ważna jest dla naszej gospodarki, nauki, obronności Agencja Kosmiczna. Informować o pracach nad ustawą każdego dnia. Pilnować polityków, którzy, jak wiadomo, mają nadmierną skłonność do zabezpieczania przede wszystkim własnych interesów. Tymczasem… bez komentarza.
Nieliczne komentarze prasowe na temat powstającej Agencji to monotonny rechot - którego z polityków, albo, jaką partię najlepiej wysłać w kosmos. Tym wybitnym znawcom tematu kosmos kojarzy się, bowiem wyłącznie z podróżami w kosmos. O tym, że technologie kosmiczne to warsztat ich pracy, czyli m. in. telefon komórkowy, czy Internet, nie wiedzą. Powraca tu ogromne zaniedbanie telewizji publicznej, która zgodnie ze swoją fasadową naturą udaje, że wypełnia społeczną misję za pomocą kolejnych klonów telenoweli.
Jesteśmy zacofani cywilizacyjnie nawet w porównaniu z niektórymi krajami afrykańskimi. Jako jedni z ostatnich w Europie staliśmy się członkami Europejskiej Agencji Kosmicznej. Nie mamy dotąd żadnego satelity, chociaż dziś na świecie, to cywilizacyjna norma.
Jako jedni z ostatnich krajów w Europie wreszcie będziemy mieli (miejmy nadzieję) własną Agencję Kosmiczną.
I tu zaczyna się matrix. Politycy znów bardzo zabiegają o stworzenie kolejnej fasadowej instytucji. Dobrze skonstruowana przez ponadpartyjną Grupę Parlamentarną ds. Przestrzeni Kosmicznej i jej ekspertów, ustawa, została popsuta w Senacie. Za kilka dni wraca do Sejmu, można ją jeszcze poprawić. Wszystko zależy teraz od polityków. Czy Polska Agencja Kosmiczna będzie silnym wsparciem dla gospodarki, nauki i obronności, czy wygodnym miejscem zatrudnienia dla, wybranych z politycznego klucza, kompetentnych inaczej, urzędników?
Czy będzie to sprawnie działająca instytucja ekspercka, czy jedynie zbiurokratyzowana atrapa? Jakość tej ustawy zadecyduje, czy Polska weźmie udział w cywilizacyjnym wyścigu, który trwa i z którego jesteśmy dotychczas wykluczeni.
Czy będziemy znaczącym graczem w wielkich programach UE i ESA, czy tylko najwyżej podrzędnym podwykonawcą i pasywnym rynkiem zbytu.
Dziennikarze pilnujcie tej ustawy!
Ewa Urbańska
Wezmą w niej udział doradcy Grupy Parlamentarnej ds. Przestrzeni Kosmicznej:
- dr Włodzimierz Lewandowski – międzynarodowy ekspert od spraw kosmicznych, Naczelny Fizyk z Międzynarodowego Instytutu Miar w Sevres;
- profesorowie Zbigniew Kłos i Marek Banaszkiewicz z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk;
- prof. Piotr Wolański z Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN;
konferencję poprowadzi red. Ewa Urbańska,
ZAPRASZAMY
