Na pewnym forum, nie wiedzieć czemu, zostałem zaatakowany, za to, że napisałem jedno zdanie w gwarze śląskiej. Napisałem to pod postem Ślązaka. I ktoś powie – to niemożliwe. A jednak! I nie za to, że napisałem w gwarze, tylko, że zrobiłem błąd ortograficzny! Błąd ortograficzny w języku śląskim. Nie wiem, nie jestem poliglotą, ale znam gwarę śląską, natomiast nie znam języka śląskiego. Ani gramatyki, ani ortografii, ani zasad pisowni.

Jako ten, który na co dzień posługuje się gwarą śląską, zapragnąłem przeczytać „coś” pisanego tym językiem. I tak natrafiłem na swojsko wyglądającą gazetę. Tytuł, chyba średniowieczny, bo pisany gotykiem. Ale nie wiem.

Okazuje się, że to jest język. Zacząłem czytać i po paru minutach stan mojego wzroku pogorszył się o 0,5 dioptrii. Wiłem się niczym Emil Karewicz w „Jak rozpętałem II wojnę światową” przy nazwisku Brzęczyszczykiewicz.

I tak sobie myślę: Co to za projekt? Może polityczny? Po co to? Czy tylko dla kasy? Czy teraz Ślązacy wciągani są w „coś”, co może być niebezpieczne? - Tego jeszcze nie wiemy. Ale cała Europa obecnie boi się „zielonych ludzików”. Czy może być tak, że niektórzy, nasze śląskie barwy - żółte i niebieskie - zmieszają razem?

Co wtedy powstanie? - ZIELONY! A to może być groźne.

P.S.

Dla tych, którzy mi zarzucą, że barwy Śląska to nie żółty tylko złoty i niebieski informuję, że zmieszanie złotego i niebieskiego daje kolor – zielonkawy typu khaki.

:)

Grzegorz Mika

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl