Można by zrobić tak: ekran telewizora w czasie emisji news’ów podzielić na 4 części. Jest to możliwe technicznie. Na wielkich ekranach telewizyjnych, które teraz są dość powszechne, "ćwiartki" będą w pełni czytelne. Jednocześnie oglądać będziemy cztery najważniejsze dzienniki telewizyjne, a więc "Wiadomości" TVP, "Fakty" TVN-u, polsatowskie "Wydarzenia" i "Informacje" TV-Republika. Widz będzie mógł zobaczyć kto, co, i w jakiej hierarchii ważności pokazywane są news’y w stacjach zobowiązanych przecież do obiektywnego przedstawienia obywatelom tego, co działo się w ciągu dnia - w kraju i na świecie.
Czy to wishful thinking? Być może, ale przecież pomysł łatwy do przeprowadzenia. Pozwoliłby wyrobić sobie opinię kto jest rzeczywiście obiektywny, a kto kombinuje jak koń pod górę.
Odpowiedzialna za eksperyment winna być Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Ona przecież ma czuwać, by było O.K. Ale Rada niestety śpi. Drzemka odbywa się przy Skwerze im. kardynała Stefana Wyszyńskiego, gdzie za wynajmowanie budynku Rada - czyli my wszyscy - płacimy solidny milion na rok. Ministrów, którzy mają dolce vita jest tam pięciu. I co? I gucio. Dworują sobie z nałożonych obowiązków, bo telewizyjne stacje - ponoć w imię wolności słowa - dają, a najczęściej nie dają tego, co najważniejsze z wydarzeń. Unika się krytyki rządu i Prezydenta, unika pokazywania opozycji i wybiórczo przedstawia się to co krytykujący rząd mówią. Szczytem polityki wybiórczej był fakt nietransmitowania przebiegu bezprecedensowego wydarzenia jakim było przesłuchiwanie przez sąd Bronisława Komorowskiego w jego własnym pałacu. Cudem, ale tylko za pomocą fortelu z komórką zrobiła to "TV Republika". Inni powinni dostać "Hieny". Ale tę nagrodę mamy w SDP tylko jedną. Gdy przydzielamy ją mainstreamowcom wrzask jest potworny.
Równoległa prezentacja 4-ki byłaby hitem programowym. Ludzie mogliby sami ocenić kto wypełnia misję, a kto prosi się o eksmisję. Braun, Walter, Solorz i Sakiewicz oceniani by byli równocześnie przez kilka milionów par oczu. Naród mamy chciwy ale sprawiedliwy. Pomyśl Pan o tym Panie Przewodniczący Janie Dworak. Przecież chce Pan, by było jak najlepiej. Przynajmniej kiedyś Pan tak chciał - np. działając w ROPCiO! (Przypomnijmy: to Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela powołany 25 marca 1977 roku, zacna i odważna organizacja).
9 II 2015 Stefan Truszczyński
