23 stycznia br. w Sądzie Rejonowym w Sopocie odbyła się kolejna rozprawa, dotycząca tzw. „afery Karnowskiego”. Sąd przez dwie godziny przyjmował wyjaśnienia i zeznania świadków. Pomimo jawności rozpraw media głównego nurtu nie interesują się procesem. „Riviera” nadal pozostaje jedynym publikatorem, relacjonującym przebieg procesu.
Posiedzenie sądu rozpoczęło się jak zwykle o godzinie 9:00. Przewodnicząca składu sędziowskiego, sędzia Anna Lewandowska, jako pierwszego świadka wezwała Hannę Ch, zastępcę naczelnika Wydziału Strategii Rozwoju Miasta Sopotu. Pytania sądu dotyczyły m.in. działek dzierżawionych przez oskarżonych przedsiębiorców i sposobu ich wykupu od miasta. Świadek przyznała, że Włodzimierz Groblewski nabył działkę położoną przy al. Niepodległości bez przetargu. Według niej jednak, taka procedura obowiązywała wszystkich dzierżawców gruntów miejskich. Ch. stwierdziła ponad to, że oskarżony Karnowski bardzo mocno zabiega o każdego inwestora, bo przedsiębiorcy dostarczają miejskiemu budżetowi pieniędzy w formie podatków. Zastępca naczelnika Wydziału Strategii Rozwoju Miasta nie wspomniała ani słowem o biurokratycznych problemach z jakimi spotkają się od lat chociażby nabywca pałacu Stawowie lub developer, usiłujący postawić na Brodwinie wieżowiec mieszkalny.
Po Hannie Ch. zeznawała Joanna E., księgowa należącej do oskarżonego Mariana D. spółki Wod Kan. Z wyjaśnień tego świadka wynika, że w księgach rachunkowych firmy nie ma żadnego rachunku za prace wykonywane na terenie posesji Karnowskiego. Kolejnym świadkiem był Włodzimierz Józef K., b. kierownik projektów firmy Mega S.A., która remontowała prywatny dom oskarżonego urzędnika. Świadek oświadczył, że Mega S.A. wykonywała jakieś prace na zlecenie prezydenta Sopotu, ale jej szczegółów nie potrafił określić. Jako ostatni miał zeznawać Władysław B., ale jak się okazało, mężczyzna rok temu zmarł…
Na zakończenie dwugodzinnej sesji, sąd zobowiązał obronę, żeby do 27 lutego sprecyzowała wnioski dowodowe, tak aby oskarżyciel publiczny mógł się do nich ustosunkować. Sędzia Lewandowska wyznaczyła także kolejne posiedzenia sądu. Najbliższe odbędzie się 27 lutego. W marcu sąd zbierze się aż cztery razy: 6., 13., 20. i 27. W kwietniu będą tylko trzy rozprawy: 10., 24. i 27. Maj przyniesie również trzy posiedzenia sądu: 7,. 19. i 28. Czerwiec, zdaniem sędzi Lewandowskiej, będzie ostatnim miesiącem procesu. Sąd będzie obradował się 11., 18. i 23. czerwca. Część z tych rozpraw będzie niejawna z uwagi na omawianie przez świadków tajemnic handlowych firmy Groblewskiego, ale jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, jeszcze przed wakacjami w sprawie „afery Karnowskiego” zapadnie nieprawomocny wyrok. (kmz)
