Działająca w TVN specjalna wewnętrzna komisja stwierdziła, że w stacji miały miejsce przypadki mobbingu i molestowania. Ustalono, że dotyczyło to trzech kobiet, którym zaproponowano rekompensatę finansową. Równocześnie za porozumienie stron rozwiązano umowę o pracę z dotychczasowym szefem Faktów Kamilem Durczokiem. Jednak wydany przez TVN komunikat nic nie wspomina o osobie lub osobach odpowiedzialnych za owe „niepożądane zachowania” będące przestępstwem opisanym w kodeksie karnym.  Mamy więc sytuacje następującą: jest „niepożądane zachowanie”/przestępstwo ,są ofiary, jest rekompensata, jest „ukarany”, ale … nie ma winnego.

    Program „Skandaliści” w Polsat News okazał się absolutnym hitem. Średnia oglądalność 270 tys., a odcinek z Urbanem oglądało nawet 300 tys. Polsat News wyprzedził TVN 24. „Skandaliści” nie przeżyli jednak skandalu za jaki uznano występ Jerzego Urbana przebranego w kostium przypominający strój katolickiego biskupa i palącego na antenie papierosa. (Nota bene dlaczego na tle rzeczy prezentowanych w polskiej telewizji akurat to uznano za niebywały skandal?) Władze stacji zdjęły program z anteny, zawiesiły wicedyrektora kanału, a prowadzącą wysłały na urlop, jednak… nie podały przyczyny tych gwałtownych ruchów. Tak oto sukces/skandal przerósł oczekiwania i mamy do czynienia chyba z jedynym w historii tv przypadkiem ściągnięcia hitu z anteny zanim jego notowania zaczęły pikować w dół.

    Oszołomione własny sukcesem okazało się też warszawskie Radio dla Ciebie. Od kiedy pod „naczelnictwem” Ewy Wanat zmieniono jego charakter na bardziej kontrowersyjny słuchalność wzrosła o 100 proc. Kierownictwo stacji chyba uznało to za zbyt gwałtowny skok na głęboką wodę i właśnie zwolniło jedną z prowadzących (feministkę Elizę Michalik) uznając ją za… „zbyt wyrazistą”. Jako „zbyt wyrazisty” okazał się także w ocenie Rady programowej brak kolęd na antenie radia w okresie świąt Bożego Narodzenia. Z tego powody Rada Programowa RDC złożyła doniesienie na RDC do KRRiT.

    Wzrost rozpoznawalności programu „Dzień Dobry TVN” przyniósł brak wykształcenia jego dziennikarki. Okazało się, że aktorka i dziennikarka specjalizująca się w wywiadach o kulturze i sztuce nazwisko Grotowski usłyszała po raz pierwszy z życiu rozmawiając z amerykańską aktorką Sigourney Weaver. Co ciekawe za skandal uznały to podobno m.in. Pudelek i Pomponik na wszelki wypadek nie przeprowadzając sondażu wśród odwiedzających na temat tego ilu z nich cechuje podobna niewiedza. Lepiej znający swoich czytelników NaTemat zamieścił pod opisem „skandalu” link do Wikipedii.

    Krajowa Rada TV i Radiofonii mająca dbać o wysoki poziom programów TVP wręczyła nagrody za… najwyższą oglądalność. To nieźle koresponduje z wypowiedziami udzielonymi przez Andrzeja Urbańskiego Beacie Modrzejewskiej w jej książce „Prezesi. Oni rządzili TVP”. Pierwszy ciekawy cytat brzmi: „Nie ma czegoś takiego jak misja. To pojęcie wymyślone przez panią Holland i jej podobne”, a drugi : „Jak ja mam czterdzieści dwa procent rynku, to co mnie obchodzi malutka grupka fanów? Niech się dokarmianiem sikorek zajmują!”.

    Czy w takiej rzeczywistości można się dziwić, że dziennikarz „Gazety Pomorskiej” dał się nabrać i jako prawdziwą podał informację wymyśloną przez ASZdziennik jakoby PKW odrzuciła połowę podpisów zebranych przez Korwin-Mikkego?

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl