Powtórzę prawdę powielaną przede mną w setkach opinii, że w dobie internetu cisza wyborcza jest fikcją. Łamią ją nie tylko portale najbardziej znanych i największych mediów, gotowe zapłacić nałożone kary finansowe. Ich ryzyko, że zostaną ukarani jest żadne. Z punktu widzenia handlowego,  „towar wyborczy”, ukazujący się podczas ciszy jest dziesiątki razy wart więcej, czyli po prostu droższy od ewentualnej najwyższej kary nałożonej przez sądy. Bolesna kara maksymalna wynosi 1 mln zł i można ją dostać wyłącznie za publikowanie wyników sondaży. Za takie przewinienie najniższa kara to pół miliona. Za to wobec wszystkich innych naruszeń kwoty są śmiesznie niskie i zawierają się widełkach od 50 zł do 500. Nikt więc nie publikuje sondaży, za to hulają po internecie wszelkie inne informacje i materiały, które są formą cichej promocji wybranych kandydatów , wyrazem ich ewidentnego poparcia.  I nikt z kierownictw tych mediów specjalnie się nie przejmuje ani nie zatruwa sobie samopoczucia ewentualną karą.

Powstrzymam się jednak od komentarza, któremu można by przypisać naruszenie ciszy. Dla portalu SDP, które chronicznie cierpi na bark pieniędzy, każdy, nawet drobny wydatek się liczy, a niepotrzebny – podwójnie.  

Jest też inny ważny aspekt, który nie pozwala mi szaleć, i pisać dziś o wyborach. Świadomie łamać zakaz. Co by o nas nie mówili przeciwnicy ideowi – wyzywali od pisowców i prawicowców - jako największa organizacja branżowa, musimy być wzorem przyzwoitości i przestrzegania prawa, nawet jeśli nie zawsze się zgadzamy z jego przepisami.

W poważnej kropce znalazł się sąd okręgowy w Gliwicach, do którego w piątek 8 maja Paweł Kukiz pozwał dziennikarza TVN 24 Tomasza Sianeckiego w trybie wyborczym.  Dziennikarz w programie na żywo stwierdził, że Kukiz ze względu na zły stan zdrowia swego ojca rezygnuje z wyborów. Tymczasem Kukiz ogłosił jedynie przerwanie kampanii. W pozwie przeciwko Sianeckiemu, kandydat na prezydenta żąda sprostowania informacji na antenie i przeprosin.

Zastanawiam się, co zrobi sąd, jeśli nie rozstrzygnie zaskarżenia Kukiza w piątek. A do późnego wieczora nie zrobił tego. Dziś w dniu 9 maja  od godz. 00. w nocy obowiązuje cisza wyborcza do godz. 11 maja do godz. 21. Jeśli wyda dziś wyrok – to jest w sobotę,  może on wpłynąć na sposób głosowania, jeśli zaś wstrzyma się od wydania decyzji, złamie sądowy przepis mówiący, że w trybie wyborczym sąd musi podjąć decyzję w ciągu 24 godzin.

Na szczęście , to nie nasz dziennikarski problem, lecz sędziego. Możemy mu tylko współczuć. Czegokolwiek nie zrobi, będzie złe. Życie jest ciągle bogatsze od przepisów.   

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl