Wirtualnemedia.pl doniosły, że „BBC wspólnie z firmą This Place opracowały Mind Control TV - urządzenie do kontrolowania programu za pomocą fal mózgowych”. Na głowę delikwenta zakłada się czujniki, delikwent się koncentruje i myślami wydaje polecenie. Po przetestowaniu urządzenia przez 10 pracowników BBC stwierdzono, że działa. „To może być przyszłość telewizji” zapowiada Cyrus Saihan, szef rozwoju BBC Future Media. Może w Anglii tak, bo w Polsce na razie chyba nie.

W naszym kraju problem pojawiłby się już na poziomie testów. Skąd publiczna telewizji po przeprowadzonym outsourcingu wzięłaby aż 10 pracowników do przeprowadzenia prób? Nawet tych wyoutsourcingowanych właśnie grupowo zwalnia się z pracy. Poza tym po testach będzie jeszcze gorzej.

Jeśli dobrze zrozumiałem, to Mind Control TV ma się posługiwać zwykły telewidz. Nie znam żadnych badań inteligencji telewidzów, ale sądząc z wysokiej oglądalności tv w Polsce (przeciętny Polak ogląda ją ponad 4 godziny dziennie) możemy przyjąć, że to ogół społeczeństwa. Badań poziomu IQ całej populacji też nie znam, ale mniej więcej połowa dorosłych chodzi na jakieś wybory, a właśnie światło dzienne ujrzały badania Norberta Maliszewskiego z Uniwersytetu Warszawskiego. Doktor Maliszewski zbadał wizerunki partii politycznych.

Otóż fantastycznie wypadła partia Kukiza. Ma najlepszy wizerunek w 8 z 15 kategorii. 36 proc. badanych wyznało, że lubi polityków tej partii, chociaż ona sama jeszcze nie istnieje, a nawet ma nieistnieć, a jedyny jej znanym politykiem (twierdzącym zresztą, że nie jest politykiem) jest Paweł Kukiz. Polityków PiS lubi tylko 20 proc., a PO 17. Z kolei aż 33 proc. (23 - PiS, 17 – PO) twierdzi, że nieistniejąca partia Kukiza, która w związku z tym nigdy nie rządziła, a nawet nie była w parlamencie jest „wiarygodna w realizacji obietnic wyborczych”. Czy ktoś dokonujący takich analiz jest w stanie dostatecznie się skupić, by wydać telewizorowi jednoznaczne polecenie zmienienia kanału i to nie na jakikolwiek, ale na oczekiwany?

No ale skoro nie widzowie, to może chociaż wąskie grono menadżerów mogłoby myślami kierować telewizją publiczna? W zeszłym tygodniu Polski Związek Piłki Siatkowej nie przyznał akredytacji na swój zjazd dwójce dziennikarzy TVP Sport, bo zrobili krytyczne o związku reportaże. W tym tygodniu wirtualnemedia.pl doniosły, że rzecznikiem prasowym związku, czyli osobą która tych akredytacji nie wydała jest… dziennikarz „zarządzający redakcją sportową TVP Warszawa”. TVP może mu skoczyć, bo nie jest jej pracownikiem TVP tylko Leasing Team. Wcześniej telewizja publiczna mogła skoczyć Tomaszowi Lisowi, bo jako, że nie jest pracownikiem TVP nie obowiązywał go kodeks etyki dziennikarskiej TVP. (Nie! Nie chodziło wtedy jeszcze o sprawę fałszywego konta na Twitterze córki prezydenta elekta).

Jak więc było do przewidzenia na razie Mind Control TV w Polsce się nie przyjmie, bo ani dorośli widzowie, ani zarządzający TVP nie są w stanie myślami kierować telewizją. Być może jednak jest to technologia przyszłości. Badania doktora Maliszewskiego nie obejmują bowiem dzieci, a przecież wiadomo, że to dzieci są przyszłością narodu.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl