Wróciła moja wiara w solidarność dziennikarską. Kolejne osoby, związki i stowarzyszenia dziennikarskie występują w obronie zwolnionej dyscyplinarnie z pracy Agaty Ławniczak. Do protestów przyłączyły się m.in. dwa stowarzyszenia: Wielkopolskie Stowarzyszenie Dziennikarzy i Stowarzyszenie Dziennikarzy RP. Wcześniej protestowały m.in. Związek Zawodowy Dziennikarzy, Wizja i SDP. Na stronie wpolityce.pl można znaleźć petycję do podpisania w obronie zwolnionej przez Leasing Team dziennikarki.
Andrzej Maślankiewicz, sekretarz generalny SDRP, napisał, że „nie wystarczy protestować przeciwko zwolnieniu Agaty Ławniczak. Trzeba bić na alarm, bo znaleźliśmy się w przededniu rodzącego się bezprawia”. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że zwolnienie szefowej związku zawodowego jest aktem naruszającym zasady etyczne i prawne. Dodatkowo, należałoby zbadać możliwości zablokowania tego typu umów i regulacji, jakie zostały podpisane pomiędzy byłymi już dziennikarzami TVP a firmą Leasing Team. Słusznie pisze Maślankiewicz, że środowisko dziennikarskie nie powinno poprzestać na protestach, potrzeba podjąć działania prawne i finansowe w obronie Agaty Ławniczak. Na naszym portalu pierwszy o tym pisał Stefan Truszczyński. Konieczne są dalsze kroki, żeby sprawa nie ucichła i nie straciła impetu.
Pozytywną reakcją na nasz esdpepowski apel są oświadczenia dziennikarzy poznańskich. Wiemy, że Poznaniacy potrafią być solidarni. Nieugięta postawa wielkopolskich dziennikarzy, a szczególnie Krzysztofa M. Kaźmierczaka i Piotra Talagi doprowadziła do wznowienie umarzanego kilkakrotnie śledztwa w sprawie porwania i zabójstwa Jarosława Ziętary (wkrótce na tych stronach ukaże się recenzja o ich najnowszej książce „Sprawa Ziętary. Zbrodnia i klęska państwa”, 2015). Może i tym razem – w innej sprawie – opór i upór środowiska dziennikarskiego doprowadzi do zmian prawnych, które uniemożliwią w przyszłości takie działania, jak firmy LT wobec dziennikarzy, a w krótszej perspektywie przywrócą do pracy w TVP Agatę Ławniczak.
Marek Palczewski
30 lipca 2015
