Amerykańscy widzowie mogli zobaczyć smierć na żywo dziennikarki stacji telewizyjnej WDBJ7 Alison Parker. Została zabita, kiedy prowadziła rozmowę z szefową lokalnej izby handlowej w centrum sklepowym w Moneta w stanie Wirginia. Napastnik zabił również operatora kamery 27 – letniego Adama Warda. Zabójcą okazał się Vester Lee Flanagan II znany również jako Bryce Williams.
Według policji Flanagan po oddaniu kilkunastu strzałów do ofiar uciekł swoim samochodem. Po umieszczeniu filmu z ataku w Internecie postrzelił się własnym pistoletem. Został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Na filmie widać jego sylwetkę i pistolet wycelowany w operatora.
Przypuszcza się, że zabójstwo było aktem zemsty za zwolnienie Williamsa z pracy w WDBJ7, gdzie pracował przez około 2 lata. Williams był niezadowolony z „rasistowskich” – jak twierdził – komentarzy Alison Parker. Do Warda zaś miał pretensje, że donosił na niego do działu kadr. Wcześniej pracował w innej stacji jako reporter, i tam również były z nim kłopoty; po 3 latach został zwolniony za „dziwne zachowania i grożenie współpracownikom”. W faksie przesłanym do kwatery głównej ABC News Williams w dniu tragedii wyrażał podziw dla sprawców masakry w Virginia Tech w 2007 roku i w Columbia Higf School w 1999. Napisał, że zabójstwo w Moneta było odpowiedzią na rasistowski atak na kościół Afrykański w Charleston, w którym 17 czerwca tego roku zginęło 9 osób.
Parker, która ukończyła na Uniwersytecie Madisona kierunek sztuk medialnych i dizajnu, wróżono dużą karierę dziennikarską. Z Wardem współpracowała przez około rok, razem przygotowywali wiadomości miejskie i tzw. breaking news. Tym razem sami stali się bohaterami newsa z ostatniej chwili – ich śmierć była tematem nr 1 w amerykańskich telewizjach przez co najmniej kilkanaście godzin. NBC News zamieściła w internecie 13 - sekundowy film pokazujący ostatnie chwile życia Alison Parker i Adama Warda. Słychać strzały, dziennikarka kuli się, upada kamera.
Williams – jak sam o sobie pisał do władz – cierpiał z powodu nękania i rasizmu w pracy, był atakowany przez czarnych mężczyzn i białe kobiety, także dlatego, że był gejem. Policja nie podaje motywów zabójstwa. Williams napisał „Yes, it will sound like I am angry...I am. And I have every right to be. But when I leave this Earth, the only emotion I want to feel is peace....” czyli, że jest zły i ma prawo taki być, a kiedy opuści ziemię, to poczuje spokój…
Spokoju nie poczują rodziny zabitych, nie poczują pracownicy stacji WDBJ7, mieszkańcy stanu Virginia i Stanów Zjednoczonych. Już dziś w wielu programach telewizyjnych dyskutowano na temat bezpieczeństwa dziennikarzy. Będzie też zapewne kolejna rozprawa o prawie do posiadania broni… Co do rasistowskiego motywu zabójstwa nie będę się wypowiadał, ale pamiętam własny strach, kiedy przejeżdżałem przez murzyńskie (poprawnie: afroamerykańskie) dzielnice Bostonu, Nowego Jorku czy Buffalo. Miałem wówczas wrażenie, że mówienie o końcu ery rasizmu w USA wyprzedza fakty. Wydarzenia ostatnich lat, czy to w Ferguson, czy w Charleston, czy w Moneta, Virginia, tylko potwierdzają moje przypuszczenia. „You want a race war (deleted)? BRING IT THEN YOU WHITE …(deleted)!!!” – napisał Williams. Wystarczy za groźbę.
Marek Palczewski, 27 sierpnia 2015
