Po pierwsze: TVP na „cito”

    Z bagna, w którym ugrzęzła Telewizja Polska sama nie wylezie. Zmiany muszą być zrobione na „cito”, począwszy od góry.

    Prezes: powinien być jeden. Właśnie rozpoczęty konkurs na dwóch wice to strata pieniędzy i po raz kolejny wciskanie kitu, że politycznie ukształtowana Rada Nadzorcza TVP jest w stanie dokonać obiektywnie wyboru najlepszych. Zgłosiło się 12-stu. Ani oni gniewni, ani kompetentni. I zupełnie niepotrzebni. Zastępcy prezesa to rozmywanie odpowiedzialności. Wzajemna kontrola po to, by  pieczę miały mniej więcej po równo PO-SLD-PSL. Tak było. Po długich targach wybierano zawsze usłużne miernoty. Ostatnio Zalewski miał na biurku telefon zielony, Piwowar – czerwony, a Braun trzy gorące linie do Dworaka, Komorowskiego i Tuska. Prezesi nie mieli armii – ani dziennikarzy zasługujących na to miano, ani redakcji, bo rozwiązano je choć to naturalne miejsce tworzenia programów. Otwarto antenę dla produkcji zewnętrznej. Miała być tańsza, a okazała się droższa. Miała być lepsza, ale osiadła jak „Doda na lodzie”.

    Wybór jest ryzykowny. Ale zawsze wybrańca można odwołać. Najgorzej gdy brak decyzji, gdy traci się czas i naraża na stresy ludzi. Roboczy naród chce robić programy. Jaki jest koń każdy widzi. Czy reporter-redaktor-reżyser potrafi, widać po jego dziele. Na dobrą sprawę można by się obyć bez tabunów zarządzających, zamawiających, wybierających i cenzurujących. Życie dookoła aż kipi. Tematów nie brakuje. Byle nie szkodzić. Dlatego na czele tej instytucji numer 1 wśród mediów trzeba postawić osobę kompetentną twórczo, uczciwą i odważną.

    Wybraliśmy Prezydenta i głęboko wierzę, że się sprawdzi i powtórzy się jego wybór za 5 lat. Mamy premiera, Panią Premier. Rząd idzie jak burza. Teraz ktoś to wszystko musi sprawnie i prawdziwie pokazywać. Trzeba otworzyć studia i wpuścić ludzi. Nie kombinować dobierając widownię według lisiego kryterium. Należy wysłać reporterów i ukazać Polskę. To duży kraj i ma wielu mądrych ludzi – w Kłaju i Biłgoraju, w Olsztynie i Szczecinie, na Śląsku, Kujawach i Wolinie, we Wrocławiu, Krakowie i Białymstoku. Wszędzie – jak kraj długi i szeroki. W dodatku jeszcze niedawno prawie 40 milionowy. Na razie kraśkowe Wiadomości są robione tak jakby chciano odwalić zadanie jak najkrócej.

    Ryba psuje się od łba. Chyba, że go w ogóle nie ma. Niedawno z okna autobusu widziałem grzecznie czekającego na przystanku Pana Brauna. Kierowcę zabrano, prezes spieszony. Niech zabierze jeszcze swoich pomocników, którzy mu pomogli w psuciu telewizji. Szkoda, że nie może także wziąć swojego następcy. Sio – jak mówił wycofany również z obiegu Pan Pawlak.

    Telewizją winien pokierować mądry dziennikarz, pisarz lub reżyser. Tak już bywało. To nieprawda, że gnijącej i trzęsącej się ze strachu firmy nie można naprawić szybko. Można. Właśnie dlatego, że jest tak źle – efekt poprawy można uzyskać szybko. Zacząć trzeba od 19:30. To codzienna „msza”, którą przywiązani do tradycji Polacy łykają codziennie w ilości kilku milionów osób. I dlatego jest ważne by w ciągu 30 minut, ale nie mniej, przedstawiono wszystko co istotne. Tymczasem pchają w lufcik swoje niewiarygodne już gęby, ptasie móżdżki klepią standuperowe komunikaty. Nie gadać! Pokazywać. To telewizja, a nie radio. I trzymać się podstawowych standardów – nie wymagającej nawet kodyfikacji etyki, już nie tylko dziennikarskiej ale człowieczej. To abc jest wszystkim znane. Chodzi o to, by było stosowane. Manipulację i stosowanie każdy widzi, bo wszyscy już jesteśmy telewizyjnie wyszkoleni. Politycy jednak wiedzą, że bezczelne wciskanie kitu jednak się opłaca. Ci, którzy do tego byli używani powinni odejść.

    Rozejrzyjmy się, pomyślmy i postawmy na Woronicza osobę, która da szansę pracować robić programy prawdziwe i uczciwe. Do oceny wcale nie trzeba biurokratycznych medioznawców. Fałsz zgrzyta, kłamstwo widać gołym okiem.


 

    22 XI 2015                    Stefan Truszczyński

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl