Andrzej Andrysiak, zastępca redaktora naczelnego ‘Dziennika – Gazety Prawnej’ w tekście ‘Lubimy się śmiać z moherów i pisiorowych oszołomów, ale to im o coś chodzi’, robi nieoczekiwany lemingowy rachunek sumienia: Spytajmy: kiedy ostatnio, droga klaso średnia, zrobiłaś coś dla dobra wspólnego? Wiem, śmierdzi komuną na kilometr, jak coś wspólne, to niczyje, 40 lat wystarczy, kto wspomina o dobru wspólnym, ten głupiutki zupełnie albo prowodyr jaki. Zresztą, co to niby znaczy? To coś z religii? Przecież daję Owsiakowi. Są instytucje, niech pomagają, bo rozumiem, że o to chodzi?’.

Pominę tu takie chamskie i podpadające pod definicję języka nienawiści określenia takie jak ‘mohery’ i ‘pisiorowe oszołomy’ - bo to jest kwestii zwykłej kultury, lub jej braku.

Chodzi mi o to że na naszych oczach zaczynają się budzić niektóre z lemingów, słoików czy PlatOferm (bo ja też potrafię pisać takim językiem). Chodzi mi także o mało dostrzegany w całym politycznym zamieszaniu ostatnich dni fakcie, że przeciwnicy PiS i Kaczyńskiego zaczęli używać biało-czerwonych flag nie do 'ozdabiania' psich kup, ale do powiewania nimi na demonstracjach, a co poniektórzy nawet przypomnieli sobie jak nazywa się 'ten kraj' – Polska, i zaczęli tego słowa używać bez wstydu i zażenowania w miejscach publicznych. Co więcej, doszło nawet do tego, że co po niektórzy przestali się wstydzić polskiego hymnu narodowego! Że nie walczą już o ‘Europę’ przeciwko ‘zaściankowej’, ‘wstecznej’ i ‘obciachowej’ Polsce i polskości, tylko zaczęli mówić także o Polsce. Co więcej – zamiast być dumni ze swojej antypolskości i mniemanej europejskości, poczuli mocno urażeni się zwrotem dot. ‘gorszego sortu Polaków’ - mimo że użyty był przez Jarosława Kaczyńskiego wobec donoszących na Polskę za granicę, a nie wobec wszelkiej konkurencji politycznej i opozycji. Ale jednak ich – lemingów, to zabolało. I teraz poczuli się OBYWATELAMI, POLAKAMI, odpowiedzialnymi za dobro wspólne – czyli nasz wspólny kraj Polskę - nawet jeśli robią to na złość Kaczyńskiemu i przeciwko PiSowi. I dzieje się to pomimo wieloletniego wbijania im do głów że ‘Polskość to nienormalność’ i że w ogóle ‘wiecie, ten kraj…’.

Ale jeśli zrobią kilka dalszych kroków, nawet jeśli z intencją zrobienia PiSowi i Kaczyńskiemu na złość, i zaczną także naprawdę uczciwie analizować relacje społeczne, ekonomiczne i polityczne w 'tym kraju', to może okazać się że niektórzy z nich zaczną przyznawać rację temu strasznemu Kaczorowi i okropnym prawicowym oszołomom?

Może zrozumieją że w realnej rzeczywistości politycznej, gospodarczej i międzynarodowej liczą się nie tylko ciepła woda w kranach, ale i tani i ogólnodostępny kredyt z polskiego banku czy walka o swoje miejsce w UE - że wszystko to jest właśnie normalność, a nie ‘oszołomstwo’. I może z czasem dojrzą jak wielu z dzisiejszych działaczy Komitetu Obrony Dotacji to spoceni faceci w pogoni za władzą i dotacjami oraz sutymi państwowymi pensjami?

A jeśli zaczną konfrontować się z rzeczywistymi działaniami i rozmawiać z ekspertami obecnego rządu, to może także okazać się że PiSowcy są od nich także dużo bardziej mądrzejsi, i że patriotyzm gospodarczy oraz dbanie o interes swojego kraju – czyli wspomniane dobro wspólne - to w Europie i na świecie norma, a nie wyjątek?

I tak z czasem może dotrze do nich że patriotyzm to nie ‘faszyzm’, ‘nacjonalizm’ czy ‘trybalizm’, że dobro wspólne to nie ‘marksizm’, ‘komunizm’ czy ‘socjalizm’, i że Polskość to normalność, a nie ‘nienormalność’?

I może przestaną wreszcie obrażać innych Polaków pogardliwymi i aroganckimi określeniami w rodzaju ‘moher’, ‘pisiaki’, ‘katole’, etc, kiedy okaże się że sami są zwyczajnie dużo głupsi i dużo bardziej ograniczeni od elektoratu i działaczy dzisiejszej prawicy? Kiedy pojmą że dotychczasowa Polska to nie normalny europejski kraj, tylko kraj 'realnego oligarchizmu' z nierównością wobec prawa, bez równego i uczciwego dostępu do kapitału i mediów, który prześladuje przedsiębiorców takich jak Roman Kluska - m.in. twórca ukradzionego mu przez lokalną sitwę Onet.pl, czy twórców i artystów takich jak Zbigniew Rybczyński, laureat Oskara, prześladowany za doniesienie w/s marnotrawienia publicznych pieniędzy w tworzonym przez siebie CeTA - nie ze względu na ich ‘prawicowość’ tylko dlatego że nie byli częścią rządzącego układu kolesi?

I może tez za jakiś czas zrozumieją jak bardzo ich okaleczono, odmawiając im prawa do normalnego patriotyzmu i dumy z historii i dorobku własnego kraju.

Bo nie chodzi o to żeby nawracać słoiki, PlatOfermy i lemingi na 'pisizm', 'prawicyzm' czy 'kaczeryzm', tylko żeby odtworzyć normalne społeczeństwo odpowiedzialnych obywateli - Polaków.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl