W kontekście kolejnych 'dziwnych' śmierci rosyjskich generałów: szefa rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU generała Igora Sierguna ('śmierć z wyczerpania na skutek przepracowania', do tego w ośrodku wypoczynkowym niedaleko Moskwy) oraz generała-majora Aleksandra Szuszukina który dowodził inwazją na Krym (zmarł na skutek zakrzepu w sercu) – portal kresy24.pl publikuje listę ok. 42 rosyjskich generałów którzy zmarli w dziwnych, podejrzanych lub zastanawiających okolicznościach w latach 1992-2016. Lista ta koresponduje z toczonym przez Rosję w wojnami – z Czeczenią, Gruzją i Ukrainą oraz katastrofą polskiego samolotu rządowego w Smoleńsku.
Ogólnie tajemnicze śmierci wśród wyższego rosyjskiego dowództwa wojskowego związane są z dwoma rodzajami działań Kremla: kolejnymi etapami przejmowania i umacniania władzy przez Putina w ramach niszczenia przez niego potencjalnej konkurencji; a także eliminowanie niewygodnych i zbyt wiele wiedzących światków po każdej kolejnej rosyjskiej wojnie.
Najnowsza dziwna czarna lista prawdopodobnych zabójstw rosyjskich generałów przypuszczalnie jest sumą dwóch czynników: zarówno eliminacją zagrożenia ze strony największej konkurencji dla Putina – rosyjskiej armii; ale jest to prawdopodobnie także 'oczyszczanie pola' w ramach przygotowań do kolejnego nieuniknionego międzynarodowego konfliktu, do którego szykują się władze Rosji.
Spadające na łeb na szyję ceny ropy i gazu - głównych źródeł dochodów do rosyjskiego budżetu oraz brak reform rosyjskiej gospodarki i jej uzależnionej od nośników energii oraz rosyjski sztywny autorytarny system polityczny, który uniemożliwia demokratyczną zmianę rządu, stawia Kreml w sytuacji, w której jedynym możliwym do przyjęcia przez Putina scenariuszem jest ucieczka do przodu – wywołanie kolejnej wojny, która odwróci uwagę rosyjskiej opinii publicznej od gospodarczych kłopotów.
O ile pamięta się o tym, że większość pieniędzy z czasów drogiej ropy i gazu została albo przejedzona albo ukradziona przez rosyjską kleptokrację, o tyle mało zwraca się uwagę że jedyne naprawdę znaczące pieniądze zostały skierowane do armii, która od czasów wojny z Gruzją w 2008 r. jest systematycznie dozbrajana i rozbudowywana, i która pozostaje liczącym się narzędziem rosyjskiej polityki międzynarodowej.
Tak naprawdę najważniejszym problemem jest prognoza nie 'czy' Rosja zaatakuje w nadchodzącym roku, ale 'gdzie'? Czy będzie to nadal drugorzędny front w rodzaju Syrii lub też jakiś postsowiecki kraj w Azji Środkowej, czy też Kreml rozpocznie grę o główną stawkę - w Europie: kontynuacja wojny na Ukrainie, Mołdawia i Rumunia, czy też nadchodzi czas na Kraje Bałtyckie i Polskę?
Najbardziej przewidywalny i jeden z nielicznych naszych sojuszników - armia amerykańska - wreszcie zaczyna orientować się w geostrategicznej sytuacji w naszym regionie, i wreszcie wysyła sygnały o zrozumieniu stopnia komplikacji ewentualnych działań wojskowych, w tym trudnościach logistycznych w dostarczaniu Krajom Bałtyckim pomocy w przypadku rosyjskiej agresji. Możliwość uniemożliwienie lub utrudnienia ruchu lotniczego w naszym regionie przez rosyjskie instalacje przeciwlotnicze z terytorium Królewca i Białorusi czy zablokowanie wejścia na Bałtyk przez atak na szwedzką Gotlandię oraz Danię może być tylko preludium do szerzej zakrojonych działań Rosji w regionie. Inne z potencjalnych agresywnych rosyjskich działań, które należy uwzględnić to np. wymuszenie na Niemczech neutralności i blokada amerykańskich transportów wojskowych idących nam z pomocą, ataki na liderów wyraźnie antykremlowskich partii i rządów europejskich krajów, ataki na centra finansowe, gospodarcze, informacyjne oraz instalacje uniezależniające kraje naszego regionu od rosyjskiej dominacji, jak np. gazoport w Świnoujściu. Równolegle z tym nasilane będą wspierane przez władze Rosji działania terrorystyczne, dezinformacyjne, oraz wspierane będą wszelkie ekstremizmy i radykalizmy w krajach demokratycznych.
Głównym zadaniem Polski powinna być budowa regionalnych i globalnych sojuszy wojskowo-politycznych, opracowanie wspólnego nacisku na Białoruś w o jej nieuczestniczeniu w rosyjskiej wojnie, a także przygotowanie alternatywnych kanałów komunikacji i transportu przez południową Europę i kraje bałkańskie
A przede wszystkim oczywiście jak najszybsze przygotowanie polskiego wojska, wszystkich służb mundurowych, agencji i instytucji rządowych do obrony naszego kraju.
