Minister Krzysztof Luft, członek KKRiT dał wywiad do Gazety Wyborczej, gdzie powiedział o o. Tadeuszu Rydzyku „Trzeba być wyjątkowo podłym i małym człowiekiem, żeby publicznie atakować prawie 90-letniego i niezwykle zasłużonego, także dla Kościoła, starszego pana w związku z działalnością jego syna.” A cóż takiego zrobił o. Rydzyk? Powiedział w Naszym Dzienniku: „dowiedziałem się, że tata (ministra Lufta) uczy w seminarium archidiecezjalnym medycyny pastoralnej. Proszę zwrócić się do syna i powiedzieć: »Synu, co wyprawiasz? «".
Czy to jest aż „atak”, na 90-letniego starca wielce zasłużonego dla Kościoła - jak twierdzi pan Luft? To raczej wezwanie do bratniej duszy o pomoc zdesperowanemu księdzu menadżerowi, któremu władza chce zniszczyć dzieło jego życia, rękami także jego syna. Kiedy KRRiT nie przyznała TV Trwam koncesji na multipleksie, ale przyznała niepoważnym rywalom, minister Luft popisał się dowcipem. Powiedział, że TV może wciąż nadawać w paśmie analogowym, zamiast cyfrowym, chociaż to daje mniejsze możliwości. Owszem! Pan minister też może dojechać wszędzie na rowerze zamiast służbową limuzyną, choć będzie mu trudniej.
Ostatnio Sejm uchwalił wielokrotne podniesienie opłat dla nadawców, z prawem ich obniżania wedle uznania władzy. Dotyczy to tylko tych, którzy do tej pory nie otrzymali koncesji. Czyli TV Trwam. Jest to zamach na wolność słowa i praworządność. Na wolność słowa, gdyż TV Trwam nie będzie stać na takie opłaty i zniknie telewizja prawdziwie opozycyjna wobec obecnego rządu, gdy w lipcu 2013 zostanie wyłączone nadawanie analogowe. Jest to też zamach na praworządność, bo grożąc podwyżką najpierw obniżonej opłaty rząd będzie mógł rządzić resztą telewizji dla własnej korzyści politycznej. Stwarza też zagrożenie korupcją. Od decyzji urzędów będzie zależał wydatek milionów złotych rocznie – mniej lub więcej w kasie telewizji. To ile wynosi stawka? Dziesięć procent od „wygranej”? Nie przesądzam, kto, ile i czy wogóle weźmie. Ale mieszkamy w kraju, gdzie uzasadnione podejrzenie korupcji padło nawet na Sąd Najwyższy, gdzie 28-letni oszust z wyrokami sądowymi zakłada linie lotnicze i piramidę finansową pod okiem służb specjalnych, gdzie prezes sądu okręgowego łasi się do premiera.
Zdaniem pana ministra, o. Rydzyk jest „wyjątkowo małym i podłym człowiekiem”. Niech więc minister Luft poszuka dla siebie odpowiednich przymiotników za udział w koncesyjnym procederze. Ja mu w tym nie pomogę. Ze wstydu za pana ministra.
Przykro było czytać w wywiadzie skargi pana Lufta na reakcje nienawiści , jakie musi znosić KRRiT po odmowie wydania koncesji TV Trwam. Pan Luft dziwi się, że zwolennicy telewizji katolickiej przysyłają Radzie kał w kopertach pocztowych. To niefortunne i w złym stylu. Prawie jak reakcja KRRiT na ponad dwa miliony podpisów pod petycją w obronie TV Trwam. Jak stosunek rady do tych setek tysięcy ludzi demonstrujących w całym kraju oburzenie na postawę KRRiT, która dawała im do zrozumienia „mamy was w d ...” Skoro tak, to czemu się dziwić? Ale jest pociecha, że przed Trybunałem Stanu styl debaty się podniesie, jeśli dojdzie do procesu członków rady, o który wnosi opozycja.
Nigdy nie byłem zwolennikiem o. Rydzyka. Jednak KRRiT uczyniła ze mnie, podobnie jak z setek tysięcy ludzi, nie tyle słuchaczy Radia Maryja i widzów TV Trwam, ile obrońców. Bronić dziś mediów o. Rydzyka to bronić wolności słowa przed tupetem nieudolnej a zachłannej władzy.
Krzysztof Kłopotowski
17 października 2012
