Przez kilka miesięcy politycy PiS przekonywali, że dobra zmiana w mediach publicznych w postaci nowej ustawy medialnej wraz z efektywnym sposobem finansowania jest blisko coraz bliżej. Skończyło się na czerwcowej ustawie zwanej pomostową i informacji, że duża ustawa będzie, ale w nieco bardziej odległej przyszłości. W ostatnim tygodniu w TVP Info wystąpił minister Krzysztof Czabański i z wdziękiem poinformował, że do nowej opłaty audiowizualnej właściwie jest nie tylko daleko, ale nawet coraz dalej.
Najpierw minister i rządowy pełnomocnik ds. reformy mediów powiedział, że najważniejsze jest zerwanie z postępującą komercjalizacją mediów publicznych dodając, że sprawą podstawą w tej kwestii jest lepsze finansowanie tych mediów. Potem dodał, że nowego sposobu finansowania na razie nie będzie, bo trzeba to uzgodnić z Unią Europejską. Natomiast zamiast ustawy o opłacie audiowizualnej będzie… ustawa uszczelniająca ściągalność dotychczasowego abonamentu. Tu warto zaznaczyć, że 10 – 12 zlotowa opłata audiowizualna była reklamowana jako lepsza, bo tańsza. Dziś minister dowodzi, że ponad 20 złotowy abonament wcale nie jest wysoki. Nie jest jasne jakie rozwiązania ma zawierać „ustawa uszczelniająca”, ale zdaniem Krzysztofa Czabańskiego „jeśli uszczelnienie okaże się skuteczne to nowa opłata… nie będzie potrzebna” !
Sytuacja wygląda więc następująco. Zamiast dobrej zmiany w postaci zapowiadanego pakietu trzech ustaw medialnych zwanych „duża ustawą” rozwiązującego problem rachitycznego finansowania mediów publicznych, mamy grudniową „ustawę epizodyczną”, czerwcową „ustawę pomostową” i będziemy mieć wrześniową „ustawę uszczelniającą”. Dwie pierwsze w ogóle nie zajęły się kwestią finansów, a trzecia będzie próbować rozwiązać ten problem odwołując do metody, która do tej pory się nie sprawdziła. Super.
Dla porządku kilka słów o innych ciekawych zapewnieniach ministra Czabańskiego. Otóż zapewnił, że na przełomie roku odbędą się konkursy na stanowiska prezesów mediów publicznych i będą oni wybrani na 3 letnie kadencje. Minister przekonująco przekonywał, że kadencyjność jest właściwym rozwiązaniem i słowem się nie zająknął na temat tego dlaczego owego właściwego rozwiązania nie zawierają ani ustawa epizodyczna, ani pomostowa i skąd wobec tego gwarancja, że Rada Mediów Narodowych takie konkursy na takie kadencje zorganizuje?
Na koniec pełnomocnik rządu wyjaśnił, że składająca się z polityków i wybrana przez polityków Rada Mediów Narodowych to gwarancja skutecznego zabezpieczenia mediów publicznych przed wpływami… polityków.
Natomiast ja na koniec jak zwykle przypomnę, że uważam, iż reklamy z mediów publicznych powinny być usunięte!
