To już drugi raz Rada Mediów Narodowych popełnia w krótkim okresie gafę. Zwolniła Jacka Kurskiego i potem przywróciła na stanowisko prezesa TVP. Teraz ogłosiła skład kandydatów do etapu publicznych przesłuchań i … zmieniła decyzję zapowiadając dalszą dyskusję we własnym gronie, czy będzie ich czterech, czy pięcioro.
To żenada. Ośmieszanie siebie samego, to woda na młyn opozycji. Głosowałem i nadal (jeszcze) będę głosował na PiS pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego. Proszę więc uprzejmie nie ośmieszać wybranych demokratycznie instancji. Można było nie wybierać np. Pana Czajkowskiego, a właśnie Panią Raczyńską. Dziś wszystko zależy od posłanki Elżbiety Kruk (Czabański i Lichocka już się zdeklarowali) i na decyzję mamy – a przede wszystkim kandydaci - z niepokojem czekać do 6 października. Dzień później rozpoczną się przesłuchania, przed kamerami, transmitowane. Jednak już pojawiły się zastrzeżenia dotyczące wyłączenia z transmisji niby tajnych pytań i odpowiedzi stanowiących potencjalną handlową tajemnicę.
Pamiętam, że tak postąpiono poprzednio. Poza informacją ile naboi ma w kaburze ochroniarz TVP, itp., telewizja publiczna powinna być przejrzysta do szpiku kości. A nie jest. Chcemy np. wiedzieć ilu pracuje tam księgowych, ilu zatrudnia się kierowców by wozili z domu do pracy dziesiątki a może setki woroniczowych notabli. Kiedyś jeden z kandydatów – pamiętam, że nazywał się Gaweł – powiedział zabiegając o stanowisko, że spowoduje w krótkim czasie miliardowe zyski jeśli zostanie prezesem. Na szczęście go nie wybrano. Bo TVP to nie fabryka gwoździ!
Wszystko związane z wyborem prezesa musi być przejrzyste i bez mataczenia. A ta właśnie choroba niestety się zaczyna. Pięcioosobowe jury ma jeszcze szanse, by utrzymać podjęte już decyzje. Publicystyczne krętactwo niczego tu nie zmieni. Można apelować do posłanki Kruk – bądź Pani odważną kobietą. Ludzie patrzą i czekają. Cnotę traci się raz. Czy chce Pani zrobić to za obywatelkę Raczyńską?
Nowo powołana Rada Mediów Narodowych nosi w tytule zobowiązujący przymiotnik. Musi być godna tej nazwy. Oczywiście można zmienić. Radę też! Zobowiązują do tego choćby chorągiewki białoczerwone umieszczane od święta na samochodach ministrów Rady.
Proszę Państwa – nie ośmieszajcie się. Każdy z was jest jak saper. Pomyli kabelek i będzie wybuch.
26.09.2016 Stefan Truszczyński
