W mediach i przestrzeni publicznej trwa batalia o wycinkę drzew i legendarną już sprawię wiewiórki, rzekomo zabitej w związku z tą wycinką. Opozycja, niezbyt efektywna i wiarygodna w sprawach gospodarczych, stara się atakować rząd tematami popularnymi wśród wielkomiejskiej inteligencji i młodzieży, w tym ochroną środowiska naturalnego i ekologią. Jeszcze niedawno w miejsce najnowszej ‘Wiewiórka-Gate’ mieliśmy gorącą dyskusję na temat wyrębu drzew w Puszczy Białowieskiej. Ponieważ znam różne środowiska zajmujące się w Polsce tematyką ochrony przyrody i ekologią, dlatego od dawna m.in. z ich publikacji wiem, że ogólnie istnieją wśród ekologów dwa podejścia do tematu ochrony przyrody – albo nic nie robić i dać przyrodzie się samej regulować; albo też starać się ingerować i działać tam gdzie jest to niezbędne i ważne. W samej przyrodzie istnieją cykle i zakłócenia, okresowe wymieranie całych gatunków czy nawet zanik ekosystemów, dlatego wcale nie jest tak że ‘przyroda sama wszystko sama doskonale reguluje’. Najnowszy tygodnik ‘Gazeta Polska’ w tekście ‘Pogromcy mitów w Puszczy Białowieskiej’ autorstwa red. Jacka Lizniewicza (01.03.2017, str. 82) przynosi ciekawe informacje dotyczące zniszczeń dokonanych w znacznej ilości przez kornika drukarza: ‘w ostatnich latach straciliśmy blisko 1/3 Puszczy Białowieskiej’. Rozumiem, że niektórzy z czytelników uznają, że ponieważ ‘Gazeta Polska’ jest związana ideowo z rządzącą koalicją, dlatego trzeba sceptycznie podchodzić do tych danych. Ale sądzę, że właśnie nadchodzi czas, żeby uświadomić że debata publiczna, polityczna i medialna w Polsce jest tak rozpalona, że wszystko, włącznie z danymi naukowymi może być kwestionowane i odrzucane przez etykietowanie w rodzaju ‘prawica’, ‘lewica’, ‘konserwatyści’, ‘liberałowie’, etc. Takie podejście nie tylko zwyczajnie niszczy normalną demokratyczną wymianę myśli, faktów, informacji i poglądów, ale zaczyna być już destrukcyjne dla samej tkanki społecznej, gdyż uniemożliwia jakąkolwiek debatę, która ze swojej zasady powinna w miarę wielostronnie i z różnych punktów widzenia opisywać rzeczywistość, by ew. następnie ją korygować. Po prostu wszelka debata merytoryczna zastąpiona została debatą partyjno-ideologiczną, a najważniejszym celem nie jest dobro wspólne, a jedynie dowalenie przeciwnikowi i obrona własnych szeregów.

Moja sugestia tym temacie to także apel o zaprzestanie etykietowania takich problemów jak ochrona przyrody, prawa człowieka, obowiązujące nas wszystkich prawa, wolności i obowiązki, dobro wspólne czy też kwestie społeczne przez zwalniające od krytycznego i analitycznego myślenia w etykiety w rodzaju ‘lewactwo’, ‘prawactwo’, ‘socjalizm’, ‘oszołomstwo’, ‘nacjonalizm’ – gdyż są to tematy obejmujące i obchodzące nas wszystkich, dotykające naszych wspólnych spraw, problemów i interesów, niezależne od poglądów czy asocjacji polityczno-ideowych – tu chodzi o jak najszerzej i najlepiej rozumiane nasze wspólne dobro: nasz kraj i nasz naród.

Drugi temat dotyczy prawa do szacunku wobec religii i wiary. Liczni polscy katolicy, konserwatywno-prawicowcy dziennikarze, politycy i tzw. zwykli ludzie oburzeni są w ich opinii obraźliwym dla katolicyzmu i chrześcijaństwa spektaklem ‘Klątwa’ – w mojej opinii oburzeni są słusznie, gdyż mają zagwarantowane prawo do obrony swojej religii przed obrażaniem i poniżaniem. Jednak takie samo prawo do szacunku mają inne wyznania i światopoglądy, o ile są legalnie działającymi wspólnotami  religijnymi, i nie są zabronione przez konstytucję czy prawo, tak jak np. zabronione są w Polsce ideologie narodowego socjalizmu, faszyzmu i komunizmu w art. 13 Konstytucji RP.

Jeśli polscy katolicy i chrześcijanie domagają się prawa do obrony swojej wiary, muszą tak samo szanować wiarę i religię innych wspólnot, wyznań i kościołów, nawet jeśli nie zgadzają się z nimi i uznają je za odmienne czy też niezgodne ze swoimi przekonaniami. Oczywiście czym innym są religie, a czym innym religijni ekstremiści, fanatycy i fundamentaliści,  którzy wykorzystują religie do przemocy, nienawiści i terroryzmu - ci bowie, przez złamanie prawa, nie podlegają ochronie karnej. Natomiast każda religia i wyznanie działające legalnie i zgodnie z polskimi prawem i konstytucją, podlega takiej samej ochronie i szacunkowi ze strony wszystkich, dokładnie tak samo jak chrześcijanie i katolicy. Jeśli katolicy chcą ochrony prawnej i szacunku wobec swojej religii, muszą pamiętać, że własnie takiej samej ochronie i szacunkowi  podlegają wszystkie inne religie, wiary i wspólnoty religijne.

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl