To nie do końca jest tak, że mężczyzna rzuca kobietę. Cwaniaczek robi to, gdy czuje, że jego wybranka nie do końca jest zadowolona. To coś takiego jak obrona przez atak. Specjalizują się w tym radzianie, nasi wschodni sąsiedzi, którzy stosują takie metody.

W łóżeczku jest trochę łatwiej podjąć decyzję. Najnowszy numer Newsweeka mobilizuje mężczyzn. Ale to daremny trud, bo dominujący dziś narcyze uważają, że tak czy owak to „wina bab”.

Lis i jego redaktorzy to piękne chłopaki. Można by się zapytać po co w ogóle im te baby. Wystarczy lusterko. Przystojniaki zwykle myślą, że i w polityce musi pójść równie łatwo jak z podbojami cielesnymi. Ale jest inaczej. Przekonał się o tym Petru, przecież też wybitny przystojniak, którego bez wysiłku leje nawet gamoniowaty na oko Schetyna. Lis w tej konkurencji miałby dużą szansę. Nie powinien się załamywać po pierwszej nieudanej próbie, gdy chciał zostać prezydentem. Przecież chciało wielu. Również bardzo w końcu inteligentny Marek Markiewicz. Nie dostał się do Pałacu Namiestnikowskiego, ale objął jedną z najważniejszych w kraju kancelarii prawniczych. Co prawda chciało też być prezydentami wielu innych- ble ble spod Białegostoku, przybysz zza oceanu, kabareciarze.

Chłopaki nie róbta tego, bo nie jest jak wrzeszczy Owsiak. Nie róbta co chceta, ale to co wypada, na co pozwala przyzwoitość i własne szare komórki. A jak się raz spadnie, wypadnie- to trudno potem do polityki wrócić. Ci którzy jej łyknęli na ogół do końca życia za nią tęsknią. Newsweek nie boi się podejmować „trudnych” intelektualnie tematów o seksie. Zbliża go to trochę do tabloidów, ale co tam. Nie wiem czy główny redaktor lubi Big Cyca i uczęszczanie na mitingi. Może pojawia się tam tylko z politycznego obowiązku.

Duży plac, dużo ludzi i mały namiocik. Ale od czegoś trzeba przecież zacząć. Do wyborów trochę jeszcze czasu. Można wypożyczyć namiot od cyrkowców, którzy teraz cienko przędą, bo utrudnia się im tresowanie zwierząt- chwała Bogu. Cyrkowy namiot pasowałby do ekwilibrystów Platformy. Codzienny slalom w ich wykonaniu to już normalność. Skończy to się oczywiście na zamknięciu partii i na powołaniu nowej, na przykład pod tytułem „Kocham cię Polsko”. Wątpię czy będzie to miłość odwzajemniona. Ale z miłością tak to już jest. Lisowe porady utwierdzają, że jednak z miłowaniem to najłatwiej jest w łóżku. Facet nie boi się podejmować trudnych intelektualnie tematów o seksie i bynajmniej nie robi tego ordynarnie jak na przykład producent szampanów z Lublina, co z resztą skończyło się fiaskiem, gdy bąbelki wypełniły głowę.

Lady’s first – to ładnie, że tygodnik platformerski zatroszczył się o damy. Nie wiadomo czy się zrewanżują, zobaczymy. W seksie trzeba odważnie, ale i delikatność nie zaszkodzi.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl