W najnowszym numerze „Studiów Medioznawczych” można przeczytać artykuł Lucyny Szot o koncentracji kapitału na polskim rynku prasowym. Artykuł wpisuje się w trwającą dyskusję na temat przyczyn zaniku polskich wydawców prasy regionalnej w końcu lat 90. XX wieku i na początku wieku XXI.

Autorka omawia proces prywatyzacji dziennika regionalnego we Wrocławiu – „Słowo Polskie”. Analiza stanowi studium przypadku gazety, która była najpierw własnością państwa, następnie spółdzielnią pracy, potem spółką prawa handlowego, by ostatecznie stać się własnością zagranicznego koncernu medialnego z dużym kapitałem. Praca ma charakter empiryczny i etnograficzny, albowiem Lucyna Szot przez wiele lat była dziennikarką opisywanej przez siebie gazety (1990-2003).

Koncentracja kapitału na polskim rynku kapitału rozpoczęła się w 1989 roku, nie była prawnie reglamentowana i przebiegała w warunkach wolnego rynku. To wyjściowa teza artykułu. Proces prywatyzacji – pisze Autorka – doprowadził do konsolidacji trzech tytułów w „Gazecie Wrocławskiej” i do deprecjacji zawodowej dziennikarzy. Dziennik regionalny „Słowo Polskie” przeszedł z rąk państwowych w ręce dziennikarzy, potem do norweskiej Orkla, by na koniec trafić do Neue Passauer Presse. Autorka zwraca uwagę na ten moment w historii gazety, kiedy dziennikarze – posiadacze udziałów sprzedawali je po wzroście ich wartości rynkowej, i podkreśla, że w zasadzie indywidualne decyzje każdego z dziennikarzy o zbyciu udziałów przesądziły o ich dalszym losie zawodowym i statusie prawnym. Ma to znaczenie w świetle analizy przyczyn „upadku” polskiego kapitału w prasie regionalnej. Pozwolę sobie na przypuszczenie, że obok wielkich procesów makroekonomicznych te mikroekonomiczne indywidualne zachowania wpłynęły na rozwój prywatyzacji w sektorze prasowym. Przypadków odsprzedaży przez pracowników i związki zawodowe polskich gazet obcemu kapitałowi było więcej. Późniejszy kryzys prasy drukowanej, zła strategia zarządzania, nieskuteczność działań marketingowych, ograniczanie niezależności dziennikarzy oraz zmiany linii programowej, które nie zawsze podobały się czytelnikom doprowadziły do sytuacji, w której Orkla połączyła dwa tytuły: „Słowo Polskie „ i „Wieczór Wrocławia”. W 2003 roku Orkla sprzedała udziały i wspomniane tytuły wydawcy Polskapresse (właściciel Neue Passauer Presse). Od października 2003 roku zaczęły się grupowe zwolnienia dziennikarzy (z 70 etatów zostało wówczas 40), a z trzech wrocławskich dzienników pozostał jeden pod złożonym tytułem „Słowo Polskie/Gazeta Wrocławska” z dodatkiem „Wieczór Wrocławia”

Autorka stwierdza, że obecnie „prasa regionalna zdominowane jest przez dziennikarstwo ‘posłuszne’ lub komercyjne, a interesy właścicieli i reklamodawców górują nad interesami odbiorców”. Dziennikarze są gorzej opłacani, zwalniani, właściciele niechętni zawieraniu porozumień grupowych. Kiedy czytam te słowa przypomina mi się sytuacja dziennikarzy w telewizji publicznej na przełomie wieków, kiedy jako działacze związkowi walczyliśmy o godność naszego zawodu, by nie pozwolić na jego pauperyzację, upolitycznienie czy wyrzucenie z pracy. Niestety, podobnie jak koleżanki i koledzy z gazet regionalnych tę walkę przegraliśmy, a skutki tamtej porażki widoczne są do dziś.

Marek Palczewski

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl