W związku z ostatnimi wydarzeniami, dotyczącymi sporów wokół reformy sądownictwa, portal jagiellonski24.pl opublikował ciekawą analizę pt. 'Czy PiS w wymiarze sprawiedliwości realizuje wolę suwerena? Sprawdzamy wyborcze obietnice' autorstwa Mateusza Mroczka, prawnika.
Analiza, oparta m.in na dokumentach programowych PiS, expose Premier Beaty Szydło oraz dokumentów legislacyjnych zgłoszonych rząd oraz parlamentarzystów PiS, konkluduje na wstępie: 'Ze szczegółowej analizy wynika, że mamy do czynienia z daleko idącą realizacją programu przy zastrzeżeniu, że że najbardziej kontrowersyjne zmiany dotyczące Trybunału Konstytucyjnego i Sądy Najwyższego nie zostały przed wyborami zapowiedziane wprost.'
Po czym następuje długa lista tematów i spraw zrealizowanych przez PiS, oraz krótsza lista postulatów niezrealizowanych.
W końcowym podsumowaniu autor stwierdza:'Nie oceniając zasadności przyjętych lub procedowanych projektów legislacyjnych, ich zgodności z Konstytucją RP lub normami prawa międzynarodowego, przyznać należy, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zrealizował już znaczą część postulatów zapowiedzianych w Programie i na Konferencji programowej – w szczególności w zakresie reorganizacji modelu prokuratury i polityki prawnej (prawnokarnej). Odnośnie reform systemu sądownictwa nie sposób jednak dokonać rzeczowej oceny realizacji programu wyborczego PiS. Zbyt wiele projektów, które pojawiły się od początku kadencji, nie znajduje żadnego oparcia (lub znajduje, ale na dużym poziomie ogólności) we wcześniejszych obietnicach – w szczególności w zakresie Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego.'
Cóż, można by podsumować, że z w/w analizy widać, iż przynajmniej nietrafny jest zarzut przeciwników obecnego rządu, iż rzekomo 'nic nie robią' i 'niczego nie zmienią'.
Ponieważ obecnie piłka w polityczno-prawnej rozgrywce wokół reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości jest po stronie Prezydenta Andrzeja Dudy, dlatego ciekawie wygląda apel w 'Rzeczpospolitej' z dn. 20.07.2017 byłego ministra spraw wewnętrzych rządu PO Bartłomieja Sienkiewicza 'Postawmy na Andrzeja Dudę': 'Nie można równocześnie kpić z prezydenta i go poniżać oraz żądać od niego, żeby powstrzymał Jarosława Kaczyńskiego. Nie można traktować go z lekceważeniem, a równocześnie chcieć, by bronił resztek tego, co można jeszcze uratować.' Wspomniane 'resztki tego co można jeszcze uratować' dla polityków Platformy Obywatelskiej to, jak można się domyślać, polski fatalny, skoumpowany i niewydolny - przynajmniej dla zwykłego obywatela - wymiar sprawiedliwości. Nie chcę oceniać zmian wprowadzanych przez PiS i Ministra Ziobrę, tym bardziej że na ewentualne rezultaty reform trzeba będzie odczekać chwilę, ale chciałbym, żeby zarówno rząd i wiekszość parlamentarna miały możliwość bycia ocenianym sprawiedliwie i bezstronnie, a nie przez okulary partyjne. Stąd apel Sienkiewicza traktuję jako zwykłą próbę podpuszczania i prowokowania Prezydenta Dudy do obstrukcji działań rządu, i mam nieodparte wrażenie, że przy kolejnej okazji, jeśli Sienkiewiczowi będzie to na rękę w ramach politycznych gierek, równie łatwo ogłosi apel 'Nie stawiajmy na Andrzeja Dudę'.
Dobrym przykładem takiej nieoczekiwanej wolty w nastawieniu do Prezydenta Dudy mogą być tytuły z 18.07.2017 w 'Gazecie Wyborczej', gdzie w przeciągu dosłownie kilkunastu minut Prezydent Duda ze zwykłego 'Andrzeja Dudy' - zob. np.: 'Andrzej Duda zwołuje konferencję w Pałacu Prezydenckim' - został nagle, po ogłoszeniu że może nie podpisać ustawy o Sądzie Najwyższym, mianowany 'Prezydentem': 'Prezydent Andrzej Duda: Nie podpiszę ustawy o Sądzie Najwyższym, jeśli moja ustawa nie zostanie uchwalona'.
Podobnej 'nobilitacja' dokonało TVN, gdzie także zaczęto nagle mówić o Prezydencie Andrzeju Dudzie 'Pan Prezydent', w miejsce dotychczasowych 'Prezydent' albo po prostu 'Duda'. A jeśli jesteśmy w tym miejscu przy TVN - bardzo mnie ciekawi ocena sposobu relacjonowania i informowania przez TVN o ostatnich wydarzeniach w Sejmie i pod budynkiem Parlamentu, szczególnie w kontekście koncesji nadawczej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji dla tej stacji Nr 230/K/2013-T, w której nadawca m.in. zobowiązany jest, by nadawany przez stację program ‘zawierał audycje informacyjne (dzienniki, skróty dzienników, informatory specjalistyczne itp.) i audycje publicystyczne w wymiarze nie mniejszym niż 7 godzin w tygodniowym czasie emisji programu. W audycjach tych będzie rzetelnie i obiektywnie informował, komentował, wielostronnie przedstawiał wydarzenia krajowe i zagraniczne, tak by zapewnić odbiorcom zdobycie wiedzy i orientacji w kwestiach społecznych, gospodarczych i politycznych’, a także Ustawy o Prawie Prasowym zobowiązującym w Artykule 6.1. polskie media do rzetelnego informowania: ‘Prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk.’
