Kolejna rocznica Bitwy Warszawskiej 1920 roku przynosi tradycyjne coroczne debaty nad jej skutkami dla Polski, Europy i świata. Warto dlatego przypomnieć, co obcokrajowcy pisali o tej bitwie i całej wojnie 1920 roku.
Edgar Vincent d'Abernon, brytyjski polityk i dyplomata, który jako członek wysłanej do Polski Misji Angielsko-Francuskiej osobiście z bliska obserwował Bitwę Warszawską, nazwał ją później 'Osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata' – czyli zaliczył ją do grona jednej z najważniejszych bitew w dziejach ludzkości.
Jurij Piatakow, jeden z członków bolszewickiej Rewolucyjnej Rady Wojennej 16. Armii, tak raportował w piśmie z dn. 04.09.1920 r. do KC RKP i Lwa Trockiego o rezultatach Bitwy Warszawskiej: 'Na Froncie Zachodnim Republiki miała miejsce katastrofa. Armie Frontu Zachodniego rozgromione, sztaby frontowe w rozsypce.[...] Nie mogę opisać obrazu tej katastrofy w wyczerpującym stopniu. Mogę jedynie powiedzieć, że nigdy przedtem Republika nie zaznała takiej klęski' (za: 'Na Zachód po trupie Polski' – Bogdan Musiał, Wyd. Pruszyński i Ska - Warszawa 2009).
Jesienią 1920 roku Lenin na Wszechrosyjskim Zjeździe RKP(b) tak m.in. wypowiadał się o doniosłości wojny z Polską: '[…] nasz marsz na Warszawę wywarł tak potężny wpływ na Europę Zachodnią i całą sytuację międzynarodową, że stosunek walczących wewnętrznych i zewnętrznych sił politycznych uległ gruntownej zmianie. Zbliżanie się naszej armii do Warszawy dowiodło niezbicie, że gdzieś w jej pobliżu znajduje się centralny punkt całego systemu światowego imperializmu (…) Polska, ostatni szaniec przeciw bolszewikom (…) jest tak potężnym czynnikiem tego systemu, że kiedy Armia Czerwona zagroziła tej twierdzy - cały system się zachwiał. […] Prowadząc ofensywę przeciwko Polsce, tym samym prowadzimy ofensywę przeciwko Entencie; rozbijając armię polską, rozbijamy pokój wersalski, na którym opiera się cały system obecnych stosunków międzynarodowych. […] Sprawa wzięła taki obrót, że jeszcze kilka dni zwycięskiej ofensywy Armii Czerwonej, a nie tylko Warszawa zostałaby zdobyta, (…) lecz zostałby zburzony pokój wersalski. Oto międzynarodowe znaczenie tej polskiej wojny.' (j.w.)
Stalin w taki sposób opisywał w 1923 r. na łamach „Prawdy” zmagania bolszewickiej Rosji z Polską: 'Tak się rzecz miała w 1920 roku podczas wojny z Polakami, gdyśmy nie doceniając potęgi czynnika narodowego w Polsce i upojeni łatwym sukcesem efektownego parcia naprzód, wzięli na siebie zadanie ponad siły: przedarcia się do Europy poprzez Warszawę - gdyśmy zespolili przeciwko wojskom radzieckim olbrzymią większość ludności polskiej i stworzyli w ten sposób sytuację, która przekreśliła sukcesy wojsk radzieckich pod Mińskiem i Żytomierzem oraz podważyła prestiż władzy radzieckiej na Zachodzie.' (j.w.)
Świadectwo Stalina jest o tyle ważne, że to m.in. dzięki jego destruktywnemu działaniu wobec działań własnej armii, Józef Piłsudski mógł przeprowadzić kontrofensywę zza Wieprza, mając prawą flankę wolną. Stało się to możliwe dzięki osobistej decyzji Stalina o odrzuceniu rozkazu od naczelnego dowództwa bolszewików o wsparciu dla ofensywy Tuchaczewskiego na Warszawę - za co zresztą bolszewickie Biuro Polityczne karnie zwolniło Stalina z funkcji członka Rewolucyjnej Rady Wojennej Republiki, co według wielu historyków było jednym z głównych powodów późniejszej szczególnej mściwości Stalina wobec Polaków.
Innym bardzo ważnym czynnikiem, powstrzymującym marsz na Warszawę od południa przez operującą w okolicach Lwowa bolszewicką Armię Konną, była polsko-amerykańska Eskadra im. Kościuszki. Eskadra w kulminacyjnym momencie konfliktu powstrzymywała Konarmię Budionnego i nie dopuściła jej do dołączenia do bolszewickich wojsk idących na Warszawę, będąc - także według polskich raportów – w pewnym momencie praktycznie jedyną siłą opóźniającą marsz czerwonej konnicy na zachód. Sztab Armii Konnej tak o tym meldował: 'Zuchwale zniżając samoloty, nieprzyjaciel ostrzeliwał nasze oddziały i zarzucał je bombami (…) Jedno z natarć 6 dywizji odparto wyłącznie za pomocą płatowców' (za: 'Z nieba na Konarmię', Tomasz Stańczyk, 'Historia-DoRzeczy', maj 2015, str. 16).
Pamiętając o 'Cudzie Piłsudskiego na Wisłą', warto pamiętać też o naszych sojusznikach, m.in. o wspierających nas Ukraińcach, Białorusinach, Rosjanach, Węgrach, Anglikach i Francuzach, a także o Amerykanach z Eskadry Kościuszko.
I właśnie z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 r. - tak ważnego dla Polski, Europy i świata wydarzenia - mam ogromną przyjemność poinformować o rozpoczęciu przez grupę producencką CosmoPolish Squadron przygotowań do międzynarodowej koprodukcji filmu fabularnego 'Skrzydła wolności' według scenariusza mojego autorstwa, opartego na historii i przygodach Eskadry Kościuszko w 1920 roku.
