W rocznicę porwania i zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki RMF FM publikuje tekst Marka Balawajdera z następującą tezą: "tego zabójstwa po prostu... nikt nie planował. Księdza zamordowali, choć chcieli tylko postraszyć. "

Całość tego dzieła tu: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-ks-jerzy-popieluszko-porwanie-ktore-wymknelo-sie-spod-kontro,nId,2454022

Czytelnicy dowiadują się o biednych zagubionych SBkach, przypadkowym morderstwie. Autorytetem dziennikarzy jest anonimowa "osoba znająca akta" której opinie zostały przedstawione tak:   

"Moim zdaniem SB-ecy spanikowali, początkowa próba "uspokojenia" księdza wymknęła się im spod kontroli, również bicie stało się sposobem na odreagowanie. Ks. Jerzy wyrywał się, uciekał, a oni go gonili, później związali i dalej bili"

i dalej:  "To nie miało sensu, to nie było zaplanowane zabójstwo. A cała trójka morderców to dyletanci, w czasie porwania w pewnym momencie emocje wzięły górę nad racjonalnym myśleniem. Ksiądz już nie żył, a zwłoki wrzucono do zalewu (sekcja zwłok nie wykazała, że przyczyną było utonięcie)."


Nie ma sensu dalej cytować "autorytetu", który podważa sprawstwo "człowieka honoru" Czesława Kiszczaka, traktuje jako prawdziwe zeznania SBków, odrzuca polityczne i zagraniczne inspiracje tego brutalnego morderstwa.  

Ot, po prostu towarzysze czekiści okazali się zbyt gorliwi. Żadnych podtekstów, żadnych spisków, żadnych manipulacji przy śledztwie (ani słowa o tym, że aparat przymusu PRL sądził sam siebie). No nic. Cisza.

Moim zdaniem? Mamy kolejny argument za dekoncentracją mediów na polskim rynku.

Sprawa jest zbyt poważna. Bezpośredni sprawcy mordu założycielskiego 3 RP do niedawna brali sute emerytury, ich zeceniodawcy nie stanęli przed żadnym sądem, który konfrontowałby ich zeznania z faktami. Poznajmy opinię na te wydarzenia prof. Wojciecha Polaka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz premiera Jana Olszewskiego, oskarżyciela posiłkowego w procesie zabójców księdza.

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl