Kto ma to zrobić?!

Moja propozycja stawia na „nowych”. Pragnę zasugerować, aby do trzynastoosobowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wybrano...

Prezes – Marzena Paczuska. To duże doświadczenie dziennikarskie i menadżerskie. Potrafi rządzić i egzekwować. Teraz, gdy niespodziewanie zabrano jej „Wiadomości” ma sporo czasu. Chyba już ochłonęła i wyzłościła się po krzywdzie, która ją spotkała. Przecież tak bardzo się starała. Może nawet za bardzo. A władza? Władza, tak jak zawsze..., wie lepiej.

SDP-owi potrzebne jest – jak nigdy – porządzenie twardą ręką, inaczej straci to, co ma (już władza zaczęła bezmyślnie wydawać nasze wspólne pieniądze) i samo wyeliminuje się jako reprezentant dziennikarzy. Większości organizacji terenowych praktycznie nie ma. Również największy – Warszawski Oddział – od wielu miesięcy praktycznie nic nie robi.

Oj, przyda się nam Paczuska. Zawsze przypominała mi „komisarza ludowego” – rewolucji lub wojennego stanu. Jej ostry język to najlepsze remedium na powszechne ględzenie i samochwalstwo. Teraz – zimą – Marzena będzie chodzić w kozaczkach. Ciekawe, czy znajdzie się „kozak”, który jej podskoczy. P.P. – czyli prezes Paczuska – to brzmi nieźle. Myślę, że wystarczy energicznej koleżance miesiąc, a SDP ruszy z kopyta (jak będzie chciała to jej pomogę!).

Wiceprezesami powinni zostać – Marek Palczewski z Łodzi i Elżbieta Królikowska-Avis – trochę z Wielkiej Brytanii.

Palczewski, bo mu się jeszcze chce i właśnie dlatego, mimo iż reprezentuje dość odległy punkt widzenia od mojego i niż „prawicowa większość SDP”. Jemu też należy powierzyć prowadzenie portalu, który w końcu właśnie on kiedyś wymyślił i który to portal nie został udoskonalony. Portal musi robić dziennikarz. To, że z Palczewskim różnimy się poglądami – wielu z nas nawet znacznie – jest nam potrzebne, by SDP nie było tylko sługą jednej partii. Mamy teraz chyba ostatnią szansę wyzbycia się bierności i poddaństwa.

Redaktor Elżbieta Królikowska-Avis odpowiadałaby również za sprawy zagraniczne, zna języki. Jest osobą zasłużoną dla Polski w walce o niepodległość – tak tak! Chętnie pisze i ma kwalifikacje by reprezentować naszą organizację, a nawet nasz kraj zagranicą. Królikowska – jeśli dostanie ten kawałek podłogi – będzie działać energicznie i dużo. Dotychczasowa nasza działalność w sprawach zagranicznych to ogólnie troska o Ukraińców i załatwianie łatwych pieniędzy kolesiom spoza SDP-u. Sprawy foreign to przecież bardzo ważna dziedzina i znakomita arena dla młodych, którzy teraz mówią już językami obcymi.

Dużo obiecywałbym sobie po redaktorze Andrzeju Kaczmarczyku. Wszyscy wiedzą, że z Krakowa. Jestem o tym przekonany, po czytaniu jego tekstów na naszym portalu. To jest rzeczywiście dziennikarz niezależny. Głosowałbym za panem Andrzejem nie tylko dlatego, że podoba mi się jego kapelusz (jest na zdjęciu przy felietonach), ale przede wszystkim to, co ma pod nim. Przeczytajcie to się ze mną zgodzicie. I koniecznie głosujcie na redaktora A.K., który walczy konsekwentnie z reklamą w TVP, a także przeciwko głupkom, obojętnie jakiej maści. Wypowiada się odważnie i jednoznacznie, wali prosto z mostu. Bardzo potrzebny jest we władzach SDP.

A jeśli już o Krakowie mowa, to jeszcze niedawno rozważałbym podanie kandydatury do władz w osobie redaktora Graczyka. Ułatwił mi jednak decyzję, bo się zbyt mocno i zbyt szybko zdenerwował. No, ale tak Bogiem a prawdą sporo racji on ma.

Mamy permanentny kłopot ze skarbnikiem. Nie ma również chętnych na to stanowisko. Dobry był onegdaj Andrzej Tomczak z Bydgoszczy. Ale to jest pewien kłopot z uwagi na dojazdy. Skarbnik dojeżdżający kosztuje nas bardzo drogo. Andrzej podobno ma jednak przeprowadzić się do Warszawy. Gdy skarbnikiem był, bardzo dobrze wywiązywał się z przyjętych obowiązków i wiedzieliśmy wszyscy ile naprawdę mamy pieniędzy w kasie. Andrzej dbał o nasze interesy i nie naciągał SDP na zbędne koszty. Liczy się też to, że Tomczak prowadzi własną działalność gospodarczą i zna się na rachunkach. Jest też dobrym dziennikarzem – co roku nagradzany jest za to i wyróżniany nagrodami dla żurnalistów.

Załóżmy więc, że Andrzej Tomczak to byłby już Warszawiak, i wówczas jako reprezentantkę Bydgoszczy należy namówić do pracy w Zarządzie Głównym panią redaktor Ewę Starostę. To naprawdę niezwykła osoba. Bardzo dzielna kobieta, która odważyła się w trzech obszernych książkach pod tytułem Ośmiornica opisać bydgoską mafię. I to nie jakichś tam drobnych złodziejaszków, ale najgroźniejszych bandytów, którzy latami grasowali (a może jeszcze grasują) po kujawsko-pomorskim. Ewa, na oko, to bardzo spokojna osoba. Prowadzi teraz najlepszy w mieście portal społecznikowski, który jest bardzo popularny.

Tak jak ks. Ireneusza St. Bruskiego i w ogóle całą SDP-owską organizację na Warmii i Mazurach, mało kogo należy pochwalić i pogratulować sukcesów. Ksiądz wybrany na prezesa uratował naszą olsztyńską SDP. Na wniosek przedstawicieli z Warszawy wystartował w wyborach i bezapelacyjnie je wygrał. Przekształcił też lokalne nasze pismo „Bez Wierszówki” we wspaniały periodyk dokumentujący po wsze czasy nasze bieżące stowarzyszeniowe działania. „Forum Dziennikarzy” tego nie robi. Weźcie do ręki „Bez Wierszówki” i przeczytajcie. A potem łatwo już przyjdzie dokonać właściwego wyboru. W imię Boże, proszę księdza-redaktora.

Od lat obserwuję dzielne i waleczne przebijanie się szefa Śląskiej Telewizji Miejskiej Grzegorza Miki. To prawdziwy self made men. Niestety nikt mu nie pomaga. Nawet SDP. Choć robi na Śląsku bardzo dobrą robotę. Ponieważ jest krytyczny wobec władz w Świętochłowicach oraz okolicy, wielu przeszkadza mu i to bardzo. Ale Śląska Telewizja Miejska trwa. Mimo, że zabierano jej lokale, podpalano. W Świętochłowicach dokonała się prawie zagłada przemysłu – kopalń, zakładów produkujących wspaniałe silniki okrętowe, wielu innych. Tylko ludzi jeszcze ta zagłada nie pokonała. Ciągle wierzą oni, że nadejdą lepsze czasy. Okazuje się jednak, że wskutek złej polityki i poprzez działalność małych ludzi wydzierających duże pieniądze, musimy nagle importować węgiel. Nie pomogła szarża Radia Wnet i Krzysztofa Skowrońskiego w obronie Kopalni Krupiński, a przecież są tam wielkie ilości najlepszego węgla. Grzegorz ma własną telewizję, tak jak Krzysztof radio. Walczą o Polskę w jednym szeregu. Rejestrują na co dzień. Na pewno te zapiski to wielka wartość. Grzegorz Mika to wspaniały człowiek. Przyda się bardzo w Zarządzie Głównym SDP.

W lubelskim pracuje świetny dziennikarz Tomasz Nieśpiał. Jemu sprawy dziennikarskie są drogie i ważne. To wynika z tekstów które na co dzień na portal pisze. Jego głos  z „terenu” – w pogotowiu reporterskim – jest bardzo ważny. Oczywiście, na pewno czytaliście i zgadzacie się ze mną. Więc teraz głosujcie na Tomka. Będzie przyjeżdżał do stolicy – to z Lublina niedaleko. Będzie nas wzbogacał o wiedzę bezcenną o tym, co się dzieje w Polsce. Tomasz Nieśpiał to na pewno ważny i dobry wybór.

W Zarządzie Głównym powinien być koniecznie reprezentowany Poznań, tym bardziej, że szefowa oddziału redaktor Barbara Miczko-Malcher to doświadczona i bardzo dobra dziennikarka radiowa. Solidna, jak tradycyjnie Wielkopolska. Osoba niezależna, odnosząca się z sympatią do ludzi. Warto z nią rozmawiać. Ma ogromną wiedzę. Taka rozmowa to lekcja dla każdego dziennikarza. Teraz, gdy nie ma praktycznie w kraju wiadomości o tym, co się dzieje na terenie Polski, gdy TVP lekceważy sobie ten obowiązek – dobrzy dziennikarze z terenu to intelektualny zysk dla wszystkich. Oczywiście wtedy, gdy produkcja jest wolna od nudy i obłudy. Pani Barbara we władzach głównych SDP to ważny pomocnik.

Z Wrocławia przydałby się nam bardzo Tomasz Orlicz. To znakomity znawca Dolnego Śląska. Autor filmów dokumentalnych, nagradzanych, które na pewno przetrwają w archiwach. Mądry człowiek – bardzo dzielny, gdy trzeba było stanąć przeciwko zomowskim pałom, internowany po 13 grudnia. Nie słychać jednak od niego, by żył z nienawiścią do kogokolwiek. Orlicz to człowiek głęboko humanitarny – potrafił poświęcić się i pomagać komuś, kto – był skazany i siedział przez wiele lat w więzieniu. Tomek nie pytał, czy ów człowiek był winny. O tym decydował sąd. Tomek zajął się losem człowieczym. A przecież nigdy nie wiadomo, co komu jest pisane i kto może gdzie trafić.

Na koniec chciałbym jeszcze gorąco polecić dwóch „towarzyszy” walki o nieuzyskaną dotychczas SDP-owską niezależność. To Zbigniew Rytel z Warszawy i Tadeusz Woźniak z Gdańska. Mamy w ten sposób całą obsadę do Zarządu Głównego SDP. Zbyszek to wielki fighter, prawdomówny i bezkompromisowy. To wielki sportowiec, były reprezentant Polski w biegu na 400 metrów. Teraz źli ludzie utrudniają mu robienie filmów dokumentalnych. Te, które zrobił, są znakomite i nagradzane. Jest jeszcze szansa by na rocznicę zrealizował swój wspaniały pomysł o 100-leciu sportu w naszym kraju. Koniecznie wybierzmy go do Zarządu. W zasadzie na każdą funkcję się nadaje, zna się bowiem bardzo dobrze na rachunkach i gospodarzeniu.

A teraz Tadeusz Woźniak. To prawdziwy gigant z Wybrzeża. Myślę, że do Zarządu Głównego dostanie się na pewno. To kolega powszechnie lubiany, sprawiedliwy, spokojny, konsyliacyjny, ale i pryncypialny gdy trzeba. Przeciwstawił się ostatnio złym decyzjom finansowym. Nie wstydził się być fizycznym w okresie stanu wojennego. Nie pracował wówczas w dziennikarstwie reżimowym, bo wtedy tego robić po prostu nawet nie wypadało. Jest jak hodowane przez niego gołębie – potrafi gnać szybko, nawet 100 kilometrów na godzinę i to tuż nad ziemią. Choć to niebezpieczne, ale wtedy lepiej widać. Tadeuszu – welcome.

I jeszcze jedna prośba. Bez podania kandydata. Rozważcie sami i dobrze wybierzcie – kto, co dotychczas zrobił dla SDP.

Niech się nam wszystkim darzy jak dobrej gospodyni – na przykład ciasto w rękach. Niech żyją nam Tadeusz Woźniak, Zbigniew Rytel, Tomasz Orlicz, Barbara Miczko-Malcher, Tomasz Nieśpiał, Grzegorz Mika, Ireneusz St. Bruski, Ewa Starosta, Andrzej Tomczak, Andrzej Kaczmarczyk, Elżbieta Królikowska-Avis, Marek Palczewski i Marzena Paczuska. Zróbcie tak, by właśnie ci ludzie zostali wybrani – ku chwale SDP i Ojczyzny.

STEFAN TRUSZCZYŃSKI

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl