13 listopada, w dwa dni, po Marszu Niepodległości w  “Toronto Star”  ukazał się kolejny paszkwil wymierzony w Polskę. Kolejny, bo ta właśnie gazeta od wielu lat z uporem maniaka szkaluje dobre imię Polaków.  Tym razem felietonistka  Shree Paradkar w artykule “Massive fascist rally in Poland shows how the far right has perverted the word ‘patriotism” atakuje obywateli polskich, którzy chcą zachować spokój, bezpieczeństwo i swoją tożsamość poprzez nieprzyjmowanie imigrantów do kraju. Marsz Niepodległości nazywa faszystowskim, a większość tekstu poswięca temu, “jak skrajna prawica w Polsce wypaczyła słowo patriotyzm”.

Z tekstu wynika, że około 60.000 tys. osób, głównie mężczyzn, wzięło udział w obchodach Dnia Niepodległości  i wszyscy oni machali transparentami z napisami: "Czysta krew", "Biała Polska", "Polska dla Polaków". Ten fejk news, który  autorka skopiowała nie sprawdzając, jaką procentową część stanowiły te akurat hasła w kilkudziesięciotysięcznym tłumi,  skłonił ją do podniesienia larum, że “wiatr nietolerancji odsłania brzydkie twarze białych supremacjonistów, gdy maszerują w Europie, organizują się w USA i szarpią społeczną tkankę w Kanadzie.”

Zdaniem Kevina J.Johnstona z “Freedom Report.ca”  to nie Polska, a artykuł napisany przez Shree Paradkar jest  rasistowski, antypolski, anty-wolnościowy i pokazuje nienawiść do chrześcijan.

Nieprzypadkowo cztery dni później, 17 listopada, telewizja publiczna CBC wyemitowała w serii “Iterrupt This Program” reportaż Vana Royko pt. “Warsaw: Art Fighting Ultranationalism”. Ten wyjątkowo obrzydliwy paszkwil antypolski przyrównuje Polskę do takich krajów totalitarnych jak Korea Północna czy Iran.

Większość komentarzy Kanadyjczyków polskiego pochodzenia, po obejrzeniu  programu brzmiała “godne pożałowania dziennikarstwo tylko dlaczego emisja w prime time-ie…”

I znowu, aby zdeprecjonować  demokratycznie wybrany rząd w Polsce , do wypowiedzi wybiera się zdeklarowane przeciwniczki prawicowego myślenia o orientacji homoseksualnej, którym nie podoba się, że kraj w którym się urodziły jest katolicki. Maria Peszek opowiada Kanadyjczykom, że Polska zmierza ku faszyzmowi, a ona jest nienawidzona, bo śpiewa prawdę. Według niej w Polsce wzrasta antysemityzm.

“W moim kraju palą tęczę,  jak kiedyś ludzi w stodole” śpiewa Kanadyjczykom Maria Peszek i żali się, że bez tęczy w Warszawie jest jej smutno, a zaraz w następnych słowach mówi o Holocauscie podczas II wojny światowej i że obawia się, że faszyzm wróci z powrotem do Polski. Z kontekstu oczywiście wynika, że to Polacy byli w tamtym, okrutnym czasie faszystami - najeźdźcami.

Kolejny bohater filmu to Michael Rubenfeld,  aktor, producent kursujący miedzy Winnipeg i Warszawą. W pierwszych scenach programu pokazuje pozostałości muru Getta w Warszawie i mówi, że tylko tyle zostało po jego przodkach. I znowu odnosi się wrażenie, że młody aktor ma o to pretensje do Polaków, tak jakby to oni byli odpowiedzialni za to, co Niemcy zrobili z Żydami.

Mówi, że autorytarna władza linczuje teatr, bo to jest ostoja wolnej myśli i zaraz po tej wypowiedzi ukazuje się video sprzed Teatru Powszechnego, na którego scenie wystawiono”Klątwę” . Grupa katolików protestuje przeciwko beszczeszczeniu św. Jana Pawała II.

I tak manipulacja za manipulacją, do tego złowieszcza muzyka mająca sugerować rozgrywający się horror…

Kolejna wypowiadająca się to “artystka”, Liliana Piskorska. Zaczyna od słów, że jak miała tyle lat, co dzieci stojące pod pomnikiem Małego Powstańca Warszawskiego to też uczono ją nacjonalizmu, ale teraz myśli, że wielu ludzi w kraju nie uważa jej za Polkę tylko z tego powodu, że jest lesbijką. Teraz jej celem jest oswajać się z symbolami poprzez włażenie/wchodzenie  na pomniki i pozowanie na nich. Najlepiej jeszcze, gdyby interweniowała policja, bo  “podciągnęłoby się to” pod represje wobec artystów LGTB. Taki performance.

Można by to wziąć za żart  i machnąć ręką, ale te osoby wybrano reprezentantami naszej Ojczyzny. Widz nie doczeka się żadnego innego odniesienia, nie doczeka się programu z poglądami reprezentatywnej większości.

Taka była anatomia powstania stereotypów z “obozami”, tak utrwalają się nowe: o Polakach faszystach. Polska ma się kojarzyć jednoznacznie  z Holocaustem, a co za tym idzie rasizmem i całym złem tego świata.

Kanadyjska Polonia reaguje, jak zawsze, natychmiast.

Władysław Lizoń, prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej przesłał już list protestacyjny do CBC, gdzie stanowczo sprzeciwia się łamaniu przez publiczną kanadyjską telewizję (utrzymywaną również z  podatków milionowej polskiej grupy enticznej) standardów dziennikarskich zawartych w statucie programowym publicznego nadawcy

(http://www.cbc.radio-canada.ca/en/reporting-to-canadians/acts-and-policies/ programowanie / dziennikarstwo /).

Zwłaszcza, jak  podkreśla prezes KPK, “Sprzeciwiamy się stanowczo nieuczciwemu i jednostronnemu przedstawieniu  Rzeczypospolitej i jej obywateli . Polska jest wolnym i demokratycznym krajem, w którym prawo do wolności słowa jest gwarantowane przez demokrację. Niestety program ten jawnie próbuje zrównać  Polskę z prawdziwie totalitarnymi państwami, co jest niedorzecznością nie stanowi "profesjonalnego osądu opartego na faktach i wiedzy fachowej".

Violetta Kardynał

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl