Ta konferencja powinna była mieć pełną obsadę medialną: dziennikarzy polskich i zagranicznych korespondentów, wszystkie możliwe polskie i zwłaszcza światowe telewizje. Zważywszy, że wzięli w niej czynny udział przedstawiciele najwyższych władz naszego kraju, z panią premier Beatą Szydło, z wicepremierem Mateuszem Morawieckim, z ministrami obrony narodowej i spraw wewnętrznych i administracji, z ministrami innych resortów, parlamentarzystami Zjednoczonej Prawicy. A z drugiej strony obecny był m.in. wiceprzewodniczący Knesetu i pokaźna reprezentacja rabinów i innych gości z Izraela.

Chodzi o konferencję pod hasłem „Pamięć i nadzieja”, która odbyła się nieco ponad tydzień temu w Toruniu, w Kaplicy Pamięci Męczenników Polskich w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i Św. Jana Pawła II, poświęconej bohaterskim postawom Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej. Konferencję tę zorganizowali wspólnie: założyciel  i dyrektor Radia Maryja oraz budowniczy tej świątyni, a także dyrektor Instytutu im. Św. Jana Pawła II „Pamięć i Tożsamość”, ojciec dr. Tadeusz Rydzyk oraz działacz społeczny, przyjaciel Polski, twórca i prezes Fundacji „From the Depths”, Johnny Daniels. W kaplicy tej umieszczono tablice z nazwiskami 1170 Polaków w latach 1939-1945 zamordowanych przez Niemców za ukrywanie Żydów wraz ze swymi podopiecznymi.

Warto wiedzieć, że owa Kaplica Pamięci Męczenników Polskich w wymienionej świątyni, powstała jak i samo sanktuarium z inicjatywy o. Tadeusza Rydzyka, i jest rezultatem ponad pięcioletniej pracy  wielu ludzi, polegającej na szerokiej kwerendzie rozpisanej na całą Polskę, która przyniosła ok. 20 tys. nazwisk osób, które ratowały Żydów w czasie II wojny światowej, w tym owe 1170 za to zamordowanych. Wykonano gigantyczną pracę ewaluacyjną i weryfikacyjną nadsyłanych obficie informacji. Ogromną rolę w tych pracach odegrali ks. prof. Paweł Rytel Andrianik, od 2015 roku rzecznik prasowy Episkopatu Polski oraz jego brat, Artur Rytel Andrianik. Chcę przypomnieć, że Komitet dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, powstały z inicjatywy śp. prof. Tomasza Strzembosza i przezeń kierowany aż do śmierci, ustalił przed laty liczbę Polaków zamordowanych przez Niemców za ukrywanie i przechowywanie Żydów w czasie II wojny światowej na 706 osób. Niestety, pomysł upamiętnienia tych osób w okolicy kościoła pw. wszystkich świętych na Pl. Grzybowskim w Warszawie nie doszedł do skutku.

Gdy Johnny Daniels, ostatnio coraz popularniejszy w Polsce i przyjazny Polakom działacz żydowski, dowiedział się o Kaplicy Pamięci, natychmiast skontaktował się z o. T. Rydzykiem i tak doszło do zorganizowania wspólnego przedsięwzięcia.

 

Udział przedstawicieli najwyższych władz polskich w tej konferencji ma jednoznaczną wymowę i mnie przynajmniej przypomina fakt,  że gdy Zofia Kossak, wybitna pisarka katolicka, wymyśliła  kryptonim: Konrad Żegota (postać fikcyjną) dla zainicjowanej przez nią konspiracyjnej Rady Pomocy Żydom, wówczas Polskie Państwo Podziemne natychmiast dało jej sankcję jako organizacji rządowej i wyasygnowało na ten cel odpowiednie środki. PPP również bezwzględnie tępiło tzw. „szmalcowników”, przestępców szantażujących ukrywających się Żydów, wydając i egzekwując na nich wyroki śmierci. Warto w tym kontekście pamiętać także o z gruntu miarodajnej opinii Stefana Korbońskiego, wyrażonej w książce pt. „Polacy, Żydzi i Holokaust”, że nigdy w Polsce nie zdarzyło się, by postawy antysemickie były generowane czy wspierane przez czynniki państwowe. Czego nie można powiedzieć o wielu krajach europejskich, nie wytykając ich palcem.

 

Podczas konferencji odczytano listy: od prezydenta RP, Andrzeja Dudy (Adam Kwiatkowski), od prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego (Joachim Brudziński), od przewodniczącego KEP, abpa Stanisława Gądeckiego (ks. prof. Paweł Rytel Andrianik). Jarosław Kaczyński objął konferencję swoim patronatem honorowym, wraz z Prezydentem RP i panią premier. Treść wszystkich tych listów była tego rodzaju, że były to niejako głosy w konferencyjnej dyskusji.

Zabrało też głos dwoje uratowanych, którzy jako dzieci przeżyli śmierć własnych rodziców i opowiedzieli o dramatycznych chwilach swojego ocalenia. Anna Henrietta Kretz-Daniszewski powiedziała m.in.: – Moja zbrodnia polegała na tym, że urodziłam się Żydówką. Natomiast Jerzy Bander zwrócił się z apelem o pomoc finansową dla wielu Sprawiedliwych wśród narodów świata, którzy żyją często  w biedzie.

Zabrała też głos siostra Teresa Antonietta Frącek, archiwistka w Zgromadzeniu Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, które uratowało 750 dzieci żydowskich. Siostry tak znakomicie konspirowały, przechowując dzieci w klasztorach, że nie poniosły żadnych strat, żadna z nich nie zginęła z tego powodu z rąk Niemców. A jak wiadomo, Polska pod okupacją była jedynym krajem w niemieckiej strefie w Europie, w którym obowiązywał dekret, że za ratowanie Żydów groziło natychmiastowe rozstrzelanie lub śmierć we własnej płonącej chacie (ulubiony przez Niemców sposób unicestwiania Polaków i Żydów)  razem z całą rodziną, łącznie z niemowlętami, a nawet, jak to było w przypadku rodziny Ulmów z Markowej, z dziećmi jeszcze nienarodzonymi. Na Zachodzie, na przykład w Holandii czy Belgii, za to samo groziła co najwyżej grzywna.

Premier Beata Szydło powiedziała m.in., że rozmawiamy tutaj o prawdzie, nadziei i miłości, miłości trudnej, bo poddanej strasznej próbie w czasie zła, czynionego przez naród, który wydawałoby się powinien myśleć o przyszłości Europy. Znaleźli się jednak sprawiedliwi, którzy potrafili przeciwstawić się złu. Niektórzy zapłacili za to straszliwą cenę: ginęły całe rodziny, ginęły dzieci. Ja się urodziłam w Oświęcimiu – mówiła dalej pani premier – babcia opowiadała mi, że nad obozem Auschwitz-Birkenau unosił się żółty dym o słodkawym smaku. Opowiadała też jak mimo strachu poszły z inną kobietą zanieść do obozu żywność dla więźniów. Premier Szydło podziękowała za to miejsce, za te tablice, za pamięć i nadzieję, której ci Polacy dali tak wiele.

Przemawiali ponadto marszałek Senatu, Stanisław Karczewski oraz wicepremier Mateusz Morawiecki, który wspomniał o misji Jana Karskiego i o obojętności oficjeli Zachodu na los polskich Żydów, a także o czynieniu sprawiedliwości przez grupę Szymona Wiesenthala i wyraził mocne przekonanie, że nadal trzeba ścigać żyjących wciąż winnych Zagłady Żydów. Zabierali głos także wiceminister MSZ, Jan Dziedziczak, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, Jarosław Sellin, który przypomniał związki Karola Wojtyły ze środowiskami żydowskimi i opowiedział o tym, jak młody Wojtyła uratował wycieńczoną Żydówkę, a potem, jako papież, spotkał te kobietę podczas swojej pielgrzymki do Ziemi Świętej; wystąpił także minister spraw wewnętrznych, Mariusz Błaszczak, który m.in.    zwrócił uwagę na to, że o. Tadeusz Rydzyk wykonał pracę, którą powinno było wykonać państwo polskie.

Spośród gości znaczące przemówienie wygłosił wiceprzewodniczący Knesetu i sekretarz Partii Pracy w Izraelu, Yehiel Hilik Bar, podnosząc niejako rangę tego wydarzenia. A rabin Dow Lipman, były członek Knesetu, wnuk człowieka, który przeżył Holokaust, powiedział po prostu, że gdyby nie Polacy, którzy uratowali jego ojca,  nie byłoby go na świecie. – Imponują mi te tablice – mówił – kiedy wrócę do kraju, będę krzyczał, mówił, pisał, żeby moi rodacy przyjeżdżali do Polski, do obozu w Auschwitz, ale i do tej kaplicy. Ludzie wiary mogą najbardziej skutecznie dążyć do pojednania między chrześcijanami a Żydami, wszyscy jesteśmy dziećmi Abrahama. Żydzi i Polacy powinni wspólnie głosić to przesłanie. Miłujmy się nawzajem jak siebie samych.  I zakończył modlitwą-westchnieniem: – Boże w Niebie, pobłogosław to zgromadzenie!

Z kolei rabin Ashley Ostroff mówił o wadze pamięci i o wychowaniu dzieci  również z uwzględnieniem tego elementu.  Zauważył, że historia rodziny Ulmów  z Markowej jest zarazem zadziwiająca i porażająca okrucieństwem niemieckiej zbrodni. Ale nie tylko przeszłość jest ważna, lecz i przyszłość,  jaką mają przed sobą młodzi.  Prof. Mirosław Golon, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku zaakcentował, że skala działań Polaków ratujących Żydów była większa, czego dowodzą badania dziejów polsko-żydowskich rozpoczęte w IPN przez śp. Janusza Kurtykę, prezesa Instytutu,  który zginął w katastrofie smoleńskiej. Potrzeba zatem więcej takich miejsc, jak ta Kaplica i jak Muzeum Rodziny Ulmów w Markowej. Niemcy zabraniali ludziom bycia człowiekiem – wyraził się mówca. - Ci, co ich nazwiska widnieją na tych tablicach, chcieli być ludźmi.

O. Janusz Sok, prowincjał warszawskiej prowincji Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela,  m.in. powiedział.: – Jest pięknie, gdy człowiek umie być wolny. Tylko wolny człowiek potrafi żyć w prawdzie. I tylko człowiek wolny może oddać życie za przyjaciół swoich.

Konferencje podsumowali obaj organizatorzy, o. Tadeusz Rydzyk i Johnny Daniels. Zakończono zaś modlitwą po hebrajsku i po polsku.

Każdy, jak sądzę, przyzna, że szkoda, iż taka konferencja – a przecież zrelacjonowałem ją jedynie fragmentarycznie – pozostała wydarzeniem niszowym, a powinien był dowiedzieć się o niej cały świat. Dobre i to, że na szczęście prawie przez trzy godziny wydarzenie to transmitowała Telewizja TRWAM. Całość jest dostępna w Internecie online.

 

Jerzy Biernacki

 

PS. Podobna sytuacja była kilka lat temu, kiedy to na premierze muzycznego utworu symfonicznego, skomponowanego przez słynnego inicjatora neokatechumenatu i artystę malarza, Kiko Argüello,  pt. „Cierpienie niewinnych”, wykonanego przez ponad 150-osobową orkiestrę i chór, zjawiło się w Oświęcimiu ok. 50 rabinów z całego świata. Piękne przemówienie wygłosił ówczesny  metropolita krakowski, kard. Stanisław Dziwisz, przemawiali rabini, wypowiadał się kompozytor,  muzyka była niezwykła bogactwem melodii, zmiennych rytmów  i barw, a także brawurowo wykonana. Prawdziwe wydarzenie kulturalno-religijne, no i hiszpańsko-polsko-żydowskie.  I porażająca cisza w mediach na ten temat. Znowu jedynie TV TRWAM i Radio Maryja dały pełną transmisję koncertu, którą długo jeszcze można było znaleźć w Internecie online. A także Radio Wnet,  dzięki Wojciechowi Piotrowi Kwiatkowi, który pozwolił mi w swojej audycji „Smaki i niesmaki” zrelacjonować krótko przebieg wydarzenia i retransmitować na antenie cały utwór Kiko Argüello.

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl