Z wczoraj: atak hackerów, „Babiarze” i „Barany” postanowili zamarznąć na życzenie, zaskoczenie w Karolinie Południowej – na tych tematach i właściwie tylko na tych oparły się wczorajsze wieczorne dzienniki telewizyjne.

Mamy ich kilka. Emitowane są jeden po drugim. I klepią nie tylko to samo – co byłoby jeszcze do wytłumaczenia. Ale robią to TAK SAMO. „Satelitarni” dysponujący zakresem setek światowych anten mogą sobie porównać, jak robią to inni. U nas – sztampa.

Tak jak trzeba zmieniać gęby prowadzących, bo po prostu szybko się opatrzą, tak samo trzeba najwyraźniej  wymieniać ekipy redakcyjne. Dzienniki telewizyjne oglądają za każdym razem miliony. Warto by były trochę droższe poprzez zatrudnienie większej ilości ludzi realizujących te programy. Musi nad nimi być ktoś wymagający większej pracy, poszukiwania nie tylko tematów, ale i sposobów relacjonowania. Trochę świeżej krwi, pomysłów, bo zatęchło to towarzystwo i zaskorupiało.

Wszystko oczywiście zaczyna się „na dole”. Z piasku (żeby nie powiedzieć ostrzej) bicza się nie ukręci. Jeśli reporterzy nie ruszą się i nie przyłożą, a wydawcy nie potrafią ich do tego zachęcić – zmusić mamy efekt najczęstszy: ble, ble i wszędzie to samo.

Powody nieudacznictwa ekranowego tkwią głębiej. Występują już w momencie, gdy wybiera się ludzi do pracy. Tak to już jest, że ci najlepsi, którzy są w stanie zawalczyć, którym się chce – szybko się wypalają. Często szefowie ich się po prostu boją. Bo trzęsą się ze strachu o swoje pozycje. Wysyła się za ciężkie pieniądze niemrawych, ostrożnych, którzy w dodatku słabo są wyposażeni w środki płatnicze i robią byle zrobić, pobrać diety i jeszcze trochę urwać, sprytnie się rozliczywszy (a oczywiście czasami kombinują z przykrym skutkiem).

Wiadomości, dzienniki to jest żywioł. To nie dla leni i ciepłych kluch. To jest przygoda. Nie każdy do tej roboty się nadaje, A nawet nadaje się mało kto. Tyle pod rozwagę – panowie Braun, Radziszewski i Małcużyński.

 

Stefan Truszczyński

23 stycznia 2012

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl