Wiele lat temu podczas jednej z pierwszych wypraw na zachód, znalazłem się w rzymskim parku okalającym Ville Boghese. I przeżyłem szok. Ktoś pomalował czerwoną farbą parkowe rzeźby, zabryzgał cokoły upaprał twarze nimf, kupidynów, herosów... Szok był tym większy że w moim kraju grafitti dopiero raczkowało (z braku odpowiednich sprayów) napisy na murach w rodzaju „precz z cenzurą miały się pojawić dopiero za dwa lata a nikomu nie przychodziło do głowy dewastować zabytków czy dzieł sztuki.

W dodatku dowiedziałem się, że nie jest wybryk współczesnych wandali lecz celowy protest radykalnej lewicy.

Przeciwko czemu? Co zawiniły im marmurowe najady i driady?

 

„Przeciwko tradycji i burżuazyjnej kulturze”.

Później w podobnych przypadkach dziwiłem się mniej aż do dnia kiedy obiegła media wiadomość o profanacji pomnika Inki stojącej w krakowskim parku Jordana.

Siedemnastoletnia sanitariuszka oddziału Łupaszki została rozstrzelana w areszcie w Gdańsku, a prokurator który ją oskarżał jeszcze do niedawna żył i nie miał sobie nic do zarzucenia.

Gdyby Danuta żyła byłaby po osiemdziesiątce, dorobiłaby się dzieci i wnuków, doczekała Papieża Solidarności, wolnej Polski. Oprawcy zabrali jej ponad 20 tysięcy nocy i dni. Zabrali jej wszystko. Teraz ktoś próbuje plugawić ją po smierci.

Do jakiego poziomu zbydlęcenia trzeba dojść, a zarazem jakie poczucie bezkarności trzeba odczuwać, żeby dopuścić się czegoś i takiego. I po co?

Jedni dopatrują się w tym długiej łapy niedźwiedzia, próbującego dzielić Polaków. Inni resentymentów tych którzy osobiście lub rodzinnie ponosząc odpowiedzialność za lata bezprawia. Przypominają o swym istnieniu. Czy aby nie przesadzają, naród nierychliwy, wybaczy wiele, zapomniał jeszcze więcej, ale jeśli sobie przypomni...

Oczywiście to może być nadinterpretacja, może to był jedyne wybryk głupich małolatów, nieświadomych tego co czynią.

Mimo wszystko pozostaje pytanie; Kto ich tak ogłupił?.

Marcin Wolski

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl