Przyjęliśmy do SDP świetną dziennikarkę. Znaną powszechnie. Cieszymy się.

A tu człowiek z komisji rekrutacyjnej pisze arogancki list do zarządu i oznajmia*, że on nie wie kto to, rekomendację kierownictwa Stowarzyszenia mu nie wystarcza, a książek naszej (bo nie jego) wspaniałej koleżanki nie czytał. Jasne. Po co? I tak pewnie by nie zrozumiał.

            To już tak jest, że czasem władza, lub jej kawałek, trafia do ludzi zupełnie nieodpowiednich. Można to tolerować i znosić fochy, albo wymienić czym prędzej napompowanego sodową wodą, która jak wiadomo do głowy uderza.

Teraz, gdy głupie słowa leją się z grubej rury coraz trudniej oddzielić ziarno od plew. Dlatego zaufajmy mądrym. Mamy już w naszym Stowarzyszeniu wielu dziennikarzy, którzy są bardzo aktywni. Zrozumieli, że piszą , mówią w trosce o kraj i jego społeczeństwo.

Ci – NIEPOKORNI – są ciągle obrażani. Próbuje się – nadużywając strasznych słów – dezawuować choćby pożyteczne hasło NAM NIE JEST WSZYSTKO JEDNO. Zasłużeni niegdyś dziennikarze wypisują i wygadują skrajne bzdury, zmuszając do zastanowienia, czy to ich bywsza wielkość skarlała a zawiść i wściekłość zaciemnia im teraz wzrok i słuch społeczny. Nie dostrzegają tysięcy ludzi protestujących na ulicach i postępującej biedy.

            Nie ma najmniejszych wątpliwości kto ma rację. Charakterystyczne, że jedni zajmują się rzeczywistością a drudzy niemal wyłącznie plują na kolegów. Pozostałą aktywność przeznaczając na „lakiernictwo”. Jak jest każdy widzi.

            Od chwalenia jest PR. Około siedemdziesięcioletni i więcej letni byli „nauczyciele” nie powinni uważać, że ich obecnie 40 – 50 letni … powiedzmy „uczniowie” mają im być nadal wdzięczni i od zgryźliwych starców czegokolwiek powinni się uczyć. Relacja mistrz - uczeń jest ważna, ale do pewnego czasu. Truizmem jest, że często właśnie uczeń przerasta mistrza. Jak się okazuje, po wielekroć.

             Pisanie to taki sport, że za każdym razem na szalę rzucać trzeba wszystkie siły. Oszczędzajcie je. Nie marnujcie na odruchy aroganckie. A sodowa woda? Wyparuje!

 

                                               17.12.2012   Stefan Truszczyński

 

 

*List Stefana Zubczewskiego do Krzysztofa Skowrońskiego

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl