Wyruszyli w pole 6 sierpnia 1914 roku, na rozkaz Józefa Piłsudskiego. W historii zapisali się jako 1 Kompania Kadrowa, zalążek wojska polskiego - chociaż Polski na mapie Europy nie było. Obalili słupy graniczne państw zaborczych w Michałowicach pod Krakowem i po wyzwoleniu z rąk rosyjskich Słomnik, Miechowa, Jędrzejowa i Chęcin, dotarli 12 sierpnia do Kielc. Po latach ten zryw niepodległościowy stał się legendą - na jego pamiątkę organizowano marsze, których tradycja odnowiona za Solidarności przetrwała do dziś.

Z Oleandrów, terenów wystawowych położonych przy Błoniach w Krakowie wyruszyło 165 żołnierzy. Ich życie zostało rozdarte przez dwie wojny. Borykali się z szarym dniem i budowali Ojczyznę w międzywojniu, konspirowali za okupacji, mierzyli się ze swoją przeszłością gdy po II wojnie już nie Niemcy, ale rodacy z UB pukali do ich drzwi.

Losy Kadrowiaków potoczyły się różnie, niektórzy - zrobili kariery polityczne w II RP, wielu nie doczekało wolnej Rzeczpospolitej. Byli i tacy, którzy związali się z dziennikarstwem.

Wśród tych, którzy wyruszyli z Kadrówką był Józef Renik „Kiryło” – wówczas 18-letni chłopak z Zagłębia. W sierpniu 1914 roku uczestniczył w kursie instruktorskim Polskich Drużyn Strzeleckich w Nowym Sączu i wraz jego innymi słuchaczami przybył na Oleandry. Walczył, brał udział w kampanii na Wołyniu. Powrócił do rodzinnego Sosnowca w 1920 roku, gdzie początkowo pracował jako zecer w drukarni „Kuriera Zagłębia” jednocześnie próbując sił jako dziennikarz.

Pełnił funkcję sekretarza redakcji „Górnika”, organu prasowego Centralnego Związku Zawodowego Górników pracował w Wiadomościach Zagłębia, tygodniku Polskiej Partii Socjalistycznej w Zagłębiu. W „Gazecie Ludowej”, katowickim dzienniku, prowadził dział depesz krajowych i zagranicznych oraz pełnił obowiązki sprawozdawcy Sejmu Śląskiego. Od listopada 1926 roku pracował w nowo powstałej gazecie codziennej „Polska Zachodnia”, reprezentującej Narodowo-Chrześcijańskie-Zjednoczenie Pracy (śląski odłam Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem). Z tym pismem był związany do wybuchu II wojny światowej - początkowo jako sekretarz redakcji, a następnie zastępca redaktora naczelnego.

Po wojnie wrócił do dziennikarstwa. Współtworzył „Dziennik Zachodni”, pracował w redakcji „Związkowca”. Od 1945 pracował w „Trybunie Robotniczej” (organ Komitetu Wojewódzkiego PPR, a następnie PZPR), gdzie wszedł w skład pierwszego kolegium redakcyjnego. Oddelegowany przez Zarząd Główny Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa” do pracy na terenie innych województw uczestniczył w organizowaniu „Gazety Zachodniej” w Bydgoszczy, „Sztandaru Młodych”, w Warszawie i „Głosu Koszalińskiego”. Do końca życia (zmarł w 1969 r.) pracował w „Trybunie Robotniczej.

Informacje o Józefie Reniku w znalazłem m.in. na stronie WikiZaglebie.pl – tam charakteryzowały go dwa określenia klucze – „działacz niepodległościowy” i „dziennikarz”.

Dziś, w rocznicę wymarszu 1 Kompanii Kadrowej, można się zastanawiać jak ten epizod zmienił życie młodzieńców, którzy maszerowali na Kielce w 1914 r. Jakkolwiek potoczyły się ich późniejsze losy to z pewnością oni zmienili bieg historii i otworzyli drogę do odzyskania niepodległości. Za to im chwała…

Andrzej Stawiarski


 


 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl