„Oczekujemy od władz Polski stanowczej reakcji na łamanie przez władze Ukrainy praw człowieka…” napisała w apelu do premiera Tuska grupa polskich naukowców, artystów, publicystów i ludzi mediów. Treść apelu nie jest zaskakująca, ale lista podpisów już trochę tak. Obok siebie znaleźli się m.in. Anna Bikont, Mirosław Chojecki, dr Barbara Fedyszak – Radziejowska, prof. Zdzisław Krasnodębski, Helena Łuczywo, Jarosław Makowski, prof. Andrzej Nowak, Wanda Rapaczyńska i Sławomir Sierakowski. Jednak nawet w naszym podzielonym kraju da się coś razem zrobić.

W jednej sprawie się da, a w innej nie. Przy okazji właśnie wręczonych nagród SDP „Gazeta Wyborcza” po raz kolejny wytknęła Stowarzyszeniu, że jest prawicowe. Rzeczywiście nagrodzenie Joanny Lichockiej i Jarosława Rybickiego za film „Prezydent” czy Anity Gargas za „Anatomie Upadku” trudno nazwać lewackim gestem, ale o ile dobrze zrozumiałem dowodem prawicowości ma być przyznanie Hieny Roku Grzegorzowi Hajdarowiczowi „za łamanie zasad etyki środków masowego przekazu poprzez pozbawienie opieki prawnej dziennikarzy wydawanych przez spółkę Presspublicę tytułów prasowych w sprawach dotyczących okresu ich pracy w wydawnictwie”. Dziwny to dowód, bo decyzję prezesa Grupy Gremi potępiło w specjalnym oświadczeniu również Towarzystwo Dziennikarskie, które raczej trudno uznać za siedlisko dziennikarskiej prawicy. Sprawa opieki prawnej dla dziennikarzy ze strony wydawców jest dla nas wszystkich nader istotna. Nie lepiej byłoby nie robić z tego kolejnego terenu walk, zwłaszcza, że jak widać w tej sprawie niewiele nas dzieli?

Nie znam wszystkich nagrodzonych przez SDP materiałów, ale moją uwagę przykuł film Mariusza Pilisa „Bunt Stadionów” (Nagroda im. Stefana Żeromskiego). W godzinnym dokumencie na temat polskich kibiców wypowiadają się prawie wyłącznie kibice, którzy bez przerwy przekonują mnie, że „Gazeta Wyborcza” pisze o nich kłamstwa, ale ani rusz nie mogę dowiedzieć się co właściwie pisze i dlaczego jest to nieprawda. Dzięki osobistej lekturze „Wyborczej” domyślam się, że chodzi o oskarżenia o homofobię, rasizm i antysemityzm. W narracji „Buntu Stadionów” ten wątek w ogóle nie występuje, choć uważny widz bez trudu odnajdzie w pokazywanych obrazkach tzw. opraw meczów homofobiczne symbole, a także wielką płachtę z podobizną Adama Michnika i podpisem „Szechter przeproś za ojca i brata”.

Ta jednostronność narracji zainteresowała nie tylko mnie. W wywiadzie dla sdp.pl Magdalena Uchaniuk zapytała reżysera: „Kibice w filmie głównie krytykują Gazetą Wyborczą i TVN, nie chciałeś porozmawiać z dziennikarzami również tych mediów?”. Mariusz Pilis odpowiada: „Według mnie formuła poszukiwania balansu się nie sprawdza jeżeli faktycznie chcemy się dowiedzieć sedna sprawy. Szukając odpowiedzi na pytanie dlaczego oni tak piszą gubię wątek…”. Rany! Mariusz, jak Cię lubię, strzel sobie napój energetyzujący to się skupisz!

Na koniec coś z zupełnie innej beczki. Za dwa tygodnie publiczna telewizja uruchomi TVP ABC czyli specjalny kanał dla dzieci. W jego ramówce znajdą się prawie wyłącznie powtórki, bo TVP jak sama przyznaje nie ma pieniędzy na nowe produkcje. Jak patrzę na program TVP Historia, TVP Kultura, TVP Rozrywka i TVP ABC to myślę, że można by je dla oszczędności połączyć w jeden kanał TVP Powtórka. Żarty żartami, ale znając sytuację na rynku reklam, sytuacje finansową telewizji publicznej i sposoby zarządu TVP na znalezienie oszczędności nie zdziwiłby się gdyby moja propozycja została kupiona, a nawet wzbogacona o wylizingowanie kanału albo inny outsourcing. Jaka jest alternatywa? Demografia! To jest alternatywa.

Okazuje się, że TVP jest najpopularniejszą telewizją wśród widowni 50+. To świetna wiadomość, bo przecież według prognoz takiej widowni będzie przybywać, a tej młodszej ubywać. No i druga dobra informacja. Pokolenie 50+ to pokolenie „Rejsu”, a jak z tego filmu wiadomo, ono lubi oglądać filmy, które już zna, a więc powtórki będą jak najbardziej na miejscu.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl