Bianka Zalewska, polska dziennikarka została ciężko ranna na wschodzie Ukrainy. Obecnie przebywa w szpitalu w Charkowie. - Jest w stanie ciężkim, ale nie na tyle, by nie móc z nami rozmawiać - powiedział Michał Safianik z biura prasowego MSZ

Do tragicznego zdarzenia doszło w okolicach Starobielska w obwodzie ługańskim. Samochód ekipy Espreso TV, dla której pracowała Zalewska, został w sobotę wieczorem ostrzelany przez prorosyjskich separatystów. Espreso TV, na swojej stronie internetowej poinformowała, za władzami Ukrainy, że separatyści ostrzelali auto z dziennikarzami pomimo tego, iż było oznaczone jako "Press".

Paweł Bobołowicz - korespondent Radia WNET z Ukrainy uzyskał ze szpitala nieoficjalne informacje, iż dziennikarka ma uszkodzony obojczyk i nie istnieje zagrożenie jej życia. Wcześniejsze doniesienia były jednak bardziej niepokojące. Mówiło się nawet o złamaniu kręgosłupa i poważnym uszkodzeniu nerek. 

Zalewska pracowała dla Espreso TV - niezależnej telewizji wspierającej kijowski Majdan - także w czasie, gdy obóz prezydenta Wiktora Janukowycza krwawo rozprawiał się z protestującymi Ukraińcami. Była też tłumaczką ekipy TV Republika. 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl