Maciej Rysiewicz, warszawski dziennikarz i wydawca portalu Gorlice i Okolice, nie musi przepraszać Wacława Ligęzy, burmistrza Bobowej, za swoje publikacje krytykujące urzędnika.
Ligęza pozwał Rysiewicza w trybie wyborczym za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na swój temat. Sąd I instancji uznał wniosek burmistrza i nakazał Rysiewiczowi zaprzestanie publikacji na temat samorządowca oraz przeprosiny. Dziennikarz odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Krakowie i wygrał.
Źródło: "Dziennik Polski"
