Chodzi o materiał pod tytułem „Kino akcji”, w którym pokazano ofiarę napadu prawdopodobnie bez jej zgody.
Materiał Leszka Dawidowicza ukazał się w poniedziałkowym, głównym wydaniu „Wiadomości”. „Kino akcji” miało pokazać przebieg nocnych patroli policji w stolicy. W materiale pokazano ofiarę napadu, może nawet próby gwałtu, tuż po zajściu. Stan młodej roztrzęsionej kobiety wskazywał, że nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że jest nagrywana. Internetową petycja krytykującą materiał TVP podpisało ponad 1,5 tys. osób. Telewizja przeprosiła dotkniętych widzów, podkreślając jednak, że twarz kobiety została zamazana, a głos zmieniony.
Pierwsza uwagę na kontrowersyjny fragment „Wiadomości” zwróciła Agnieszka Kublik z „Gazety Wyborczej”. Na skutek tej publikacji sprawą postanowiła się zająć Komisja etyki TVP, a według wirualnychmediów.pl zbada ją także KRRiT. Rada zrobi to z urzędu, bo nie wpłynęło do niej żadne zawiadomienie.
