Sąd Najwyższy odrzucił wczoraj kasację prokuratora generalnego. Chciał on zaskarżyć wyrok uwalniający Irenę Dziedzic z zarzutu kłamstwa lustracyjnego. Sędziowie SN uznali, że autor kasacji nie wykazał, by w postępowaniu odwoławczym zaistniały istotne dla orzeczenia naruszenia prawa.
Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się druga rozprawa procesu, w którym dziennikarka oskarża IPN. Poczuła się urażona tekstem "Wprost" z 2010 r. Pozwała jednak nie redakcję, ale IPN ze względu na zamieszczoną w tekście wypowiedź prokuratora instytutu dotyczącą jej kontaktów z SB.
Źródło: "Gazeta Polska Codziennie"
