Paweł Lisicki oraz Cezary Gmyz zostali w czwartek całkowicie uniewinni w procesie karnym jaki wytoczył im komunistyczny szpieg Tomasz Turowski. Wcześniej sąd cywilny oddalił pozew Turowskiego o ochronę dóbr osobistych potwierdzając rzeteleność dziennikarską Gmyza, poinformował portal dorzeczy.pl
Były jezuita wytoczył dziennikarzom proces, gdyż poczuł się urażony sformułowaniami "szpieg, jezuita i kłamca". Artykuł, w którym miały pojawić się "obelrzywe" słowa ukazał się w grudniu 2010 na łamach "Rzeczpospolitej".
Turowski żądał ukarania dziennikarzy grzywną, 300 tysięcy nawiązki na Centrum Zdrowia Dziecka oraz 100 tysięcy dla siebie. Sąd wszystkie te żądania odrzucił a Turowskiego obciążył kosztami procesu.
Superszpieg – Tomasz Turowski. W okresie PRL, przez 10 lat, ukrywając się pod habitem jezuity, inwigilował bliskie otoczenie Jana Pawła II, a także sporządzał donosy na polskie środowiska opozycyjne
W wolnej Polsce nie miał problemu z odnalezieniem się na wysokich posadach w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a na koniec swojej dyplomatycznej kariery, po trzech latach „spoczynku”, dostał polecenie przygotowania najważniejszej w historii podróży polskich władz. Wizytę Prezydenta Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 roku do Katynia.
