Powstanie Polskiej Agencji Kosmicznej jest zagrożone, premier Ewa Kopacz twierdzi, że brak jest środków na jej utworzenie.

W konferencji prasowej, która odbyła się 18 września wzięli udział eksperci Grupy Parlamentarnej ds. Przestrzeni Kosmicznej. Omawiano zagrożenie dla ustawy o Polskiej Agencji Kosmicznej, jakie niosą poprawki wprowadzone w Senacie. W trakcie dyskusji okazało się, że zagrożone jest w ogóle powstanie Agencji. Premier Ewa Kopacz twierdzi, że brak jest pieniędzy na jej utworzenie.

Dr Włodzimierz Lewandowski ( międzynarodowy ekspert od spraw technologii kosmicznych, Naczelny Fizyk w Międzyanerodowym Biurze Mar w Sevres) przedstawił rolę Agencji jako wysoko wyspecjalizowanej flagowej instytucji państwa, wprowadzającej Polskę na drogę cywilizacyjnego rozwoju.

Jaka będzie Agencja Kosmiczna ma znaczenie dla roli Polski w wielkim Europejskim Programie Obserwacji Ziemi COPERNICUS. Polska nazwa to nie wszystko. Teraz udział Polski musi być wypełniony ekspercką treścią. Jeśli z Agencji Kosmicznej zrobi się urząd, to z samej zachowawczej natury administracji, szansa na nowoczesną, patrzącą w przyszłość instytucję, zostanie pogrzebana. Działając biurokratycznie, nie da się promować Polski nazwą COPERNICUS. Do tego potrzebna jest praca inżynierska na bardzo wysokim poziomie.

Prof. Zbigniew Kłos (Centrum badań Kosmicznych PAN) zaprezentował konkretne korzyści finansowe, jakie niesie ze sobą sprawnie działająca Agencja. W tej chwili płacimy wysoką składkę w ESA (około 70 mln euro), a wobec braku instytucji wspierającej nasze firmy w UE i ESA, nie możemy wykorzystać tych środków w sposób wystarczający. Nie możemy też sięgnąć po dostępne w ESA środki na rozwój przemysłu kosmicznego ( kilkadziesiąt miliardów euro rocznie). Tymczasem roczny koszt funkcjonowania Agencji to 20 mln zł.

Dr Włodzimierz Lewandowski opowiedział o psujących ustawę zmianach senackich: Parlamentarna Grupa (Sejm i Senat) ds. Przestrzeni Kosmicznej po rocznej pracy nad projektem ustawy o Polskiej Agencji Kosmicznej, przygotowała bardzo dobry tekst ustawy (zastosowano ścieżkę ponadpartyjnej poselskiej inicjatywy ustawodawczej), który w końcu lipca został prawie jednogłośnie przegłosowany na posiedzeniu plenarnym Sejmu. Wyboru kandydatów na Prezesa Agencji dokonuje dobrze skomponowana Rada Agencji (9 członków z administracji państwowej + 8 ekspertów z nauki i przemysłu zaproponowanych przez Prezesa PAN), a premier dokonuje ostatecznego wyboru spośród kandydatów Rady. Jest to optymalny model, stosowany w wielu państwach, ograniczający dość powszechną w Polsce patologię biurokratyczną polegającą na dominacji wyborów urzędniczych lub politycznych nad merytorycznymi.

Rada ustanowiona została organem Agencji i dzięki temu wymuszona została obligatoryjna współpraca z prezesem a tym samym założono koncyliacyjne kierowanie Agencją, co jest konieczne dla zdrowego funkcjonowania tak specjalistycznej instytucji. Siedzibą Agencji jest Warszawa, głównie, dlatego, że Agencja powinna koordynować działania wielu instytucji publicznych znajdujących się w większości w Warszawie, a charakter zadań agencji, wpisuje się w centralistyczny system zarządzania państwem. Agencja może tworzyć oddziały terenowe.

Tymczasem Senat gdzie większość ma PO, na posiedzeniu 6-7 sierpnia, zepsuł dobrze ułożony ustrój Agencji zdefiniowany Ustawą sejmową, sprowadzając rolę Agencji, z wysoko wyspecjalizowanej flagowej instytucji państwa, do statutu podrzędnego urzędu w dodatku zlokalizowanego na prowincji. W szczególności w swoich poprawkach Senat: pozbawia Radę Agencji wyboru kandydatów na prezesa. Wyboru ma dokonywać premier za pomocą przez siebie wyznaczonego zespołu. W miejsce stałego, wybieralnego, merytorycznego organu o określonej odpowiedzialności za decyzje, proponuje się ciało doraźne, które siłą rzeczy nie może gwarantować tego samego poziomu zorientowania w sprawie. Oznacza to de facto mianowanie czysto polityczne lub ustawiony konkurs urzędniczy pod wcześniej ustalonego kandydata (najprawdopobniej niekompetentnego, czego przykładem jest Główny Urząd Miar). pozbawia Radę statusu organu, degradując ją do drugorzędnego ciała opiniotwórczego, którego opinie niekompetentny prezes może ignorować. Rada nie może nawet wysyłać swoich opinii premierowi. Zmiany pozbawiają prezesa PAN wpływu na wybór eksperckich członków Rady. Praktycznie daje premierowi wyłączność na mianowanie tych członków, czyli mogą to być mianowania osób spolegliwych a nie merytorycznych. W założeniach ustawowych chodziło o to aby zarządzanie agencją powierzyć najlepszym znawcom tematyki w Polsce. Tak szczegółowe informacje o kompetencjach ludzi posiada tylko środowisko a nie premier i jego doradcy.

Siedzibę Agencji ustanowiono w Gdańsku, co jest wbrew centralistycznemu charakterowi państwa polskiego i co zmarginalizuje znaczenie Agencji. Ponadto będzie pochłaniać znaczące środki publiczne na niekończące się podróże do Warszawy, hotele, wynajem mieszkań itd. (Agencja ma koordynować działalność wielu ministerstw). Będzie to miało też negatywny wpływ na obronność kraju. Nawet dowództwo marynarki jest przenoszone z Gdańska do Warszawy w ramach integracji dowodzenia. Ponadto to nie w Gdańsku zlokalizowane jest właściwe zaplecze naukowe i przemysłowe, itd.

Poprawki te zostały przegłosowane przez senatorów PO. Przeciw byli wszyscy senatorowie PiS i PSL , którzy czasem w emocjonalnych wystąpieniach bronili ustawy sejmowej i podkreślali narodowe znaczenie Agencji Kosmicznej.

Według nieoficjalnych informacji które docierają do posłów i ekspertów, rząd już zdecydował kto będzie prezesem Agencji i kto zajmie najważniejsze stanowiska w Agencji, wbrew zapisom w Ustawie o organizowaniu konkursów. Jest to demoralizujące psucie państwa i przejmowanie władzy przez urzędników.

Wielu doświadczonych posłów, ostrzegało wcześniej, że tak właśnie będzie. Entuzjazm i idealizm Grupy Parlamentarnej zostanie zignorowany, a jej praca bezwzględnie zawłaszczona dla prywatnych i partyjnych korzyści. Niestety tak się właśnie dzieje.

W tej sprawie ogólnie chodzi też o naturę państwa polskiego. Czy ma być to Rzeczpospolita urzędników uzurpujących sobie kompetencje w każdym temacie, czy państwo wyposażone w wysokiej klasy instytucje wspierające rozwój, a nie zajmujące się tylko urzędowaniem.

Konferencję zakończył apel do dziennikarzy o kontrolę medialną nad powstającą właśnie ustawą.

Ewa Urbańska

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl