Przez mój niespełna dwuletni pobyt w Norwegii miałam styczność z wieloma różnymi miejscami pracy. Bardzo ciekawym doświadczeniem była praca w typowym norweskim przedszkolu. Środowisko to przypadło mi do gusty, planuję rozwijać w nim swoje umiejętności i zdobywać doświadczenie.

Podczas swojego stażu miałam okazję uczestniczyć w tzw. 'drzwiach otwartych' w placówce, gdzie spotkałam młode małżeństwo z Polski, które było zainteresowane posłaniem swojej pociechy do naszego przedszkola. Dzięki zlikwidowaniu problemu z barierą językową, mogłam spokojnie i dokładnie opowiedzieć rodzicom o typowym dniu 'norweskiego przedszkolaka'.

Pierwsze pytanie, na które przyszło mi odpowiedzieć - czy ja, jako tak młoda osoba, mam ukończone studia w kierunku pedagogicznym. Otóż nie. Aby rozpocząć pracę w przedszkolu nie trzeba mieć dyplomu. W norweskich placówkach pracują pedagodzy, nauczyciele, którzy potrzebują asystentów, którym można zostać po przejściu kursu. Asystent pomaga wychowawcom przy rutynowych czynnościach, takich jak ubieranie dzieci, zabawa z nimi, czy sprawowanie ogólnej kontroli nad sytuacją.

Zacznijmy od kwestii technicznych. W Norwegii bez względu na to, czy przedszkole jest prywatne, czy publiczne, jest płatne. Niezależnie, czy dziecko spędza tam pięć, czy osiem godzin. Cena przedszkola publicznego nie różni się zbytnio ceną, którą przyjdzie nam zapłacić za przedszkole prywatne. Zasadniczo przedszkole prywatne nie różni się niczym od publicznego.
W Norwegii nie ma żłobków, przedszkolne oddziały dzielone są na grupy wiekowe 0-3 lat i 3-5 lat. Dodatkowo na jednego opiekuna przypada średnio 4-5 dzieci, czyli grupy 22 osobowej, będzie pilnowało minimum 4 dorosłych. Ciekawa jest również struktura narodowościowa dzieci. W większych miastach rodowitych Norwegów, jest tyle samo, ile dzieci innej narodowości (na grupę dwudziestoosobową przypada dziesięcioro dzieci o pochodzeniu innym niż norweskie). Widoczna odmienność narodowa ma swoje plusy i minusy. Wychowawcy w ramach zajęć językowych, uczą podstawowych słów w językach, którymi posługują się dzieci w danej grupie. Nasza pociecha po takich zajęciach będzie potrafiła przywitać się po bułgarsku, czy po niemiecku. Zdarza się, że niektóre dzieci sprawiają większe problemy przedszkolnym opiekunom, często tłumaczone jest to dysharmonią granic, które przez różnice kulturową, odmiennie stawiane są przez rodziców w domu.

Dla polskich rodziców , pierwszy kontakt z norweskim przedszkolem może być lekkim szokiem. Typowe norweskie powiedzenie - nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania, idealnie obrazuje częstotliwość pojawiania się dzieci na placach zabaw norweskich placówek. Jest jedna zasada dotycząca czasu, który pociechy mają spędzać na dworze - im więcej, tym lepiej. Na samym początku rodzice proszeni są o dokładne skompletowanie odzieży na każdą pogodę. Mróz, śnieg, czy deszcz nie są przedszkolakom straszne. Dzieci spędzają większość czasu na powietrzu, bawią się, jedzą, często mają tam zajęcia zorganizowane, czy wycieczki po okolicy. Nawet te najmniejsze, podczas poobiedniej drzemki śpią w wózkach, które również wystawione są na zewnątrz, nawet zimą !

Wspomniana wyżej poobiednia drzemka, jest bardzo dobrym powodem do poruszenia tematu odżywiania. W przedszkolach nie ma regularnych, ciepłych posiłków, a zimna woda z kranu codziennie gości w dziecięcych kubeczkach. Dzieci, które przyjdą między 6:15, a 7:30 jedzą śniadanie, następnie między 10:30, a 11:30 jedzą obiad i po 14:00 jedzą podwieczorek w postaci owoców. Przeważnie przedszkolaki są częstowane pieczywem, chętnie wybierają to typu WASA, które (o dziwo!) smakuje nawet dwulatkom. Opiekunowie przyozdabiają kanapki różnymi dodatkami takimi, jak masło, ser żółty, brunost - typowy słodki, norweski ser, szynka, pasztet i najróżniejsze warzywa. Raz w tygodniu w przedszkolu gotowany jest prawdziwy obiad. Przykładowy na zdjęciu poniżej, które, jak i posiłek, jest mojego autorstwa (gotowany dorsz, salata, surowa marchew, jajko na twardo i.... majonez. Tak, występuje on w przedszkolnym menu :).


W ciągu dnia dzieci mają dużą dowolność, zależy nam, aby czas spędzony w przedszkolu był bardzo radosny, a stres związany z rozłąką, zredukowany do minimum. Zależnie od okresu, przedszkolaki mają organizowane zajęcia tematyczne - pieką pierniki na Święta Bożego Narodzenia, robią karnawałowe stroje i instrumenty, czy przyozdabiają pisanki Wielkanocne. 

Większość przedszkoli wyposażona jest w specjalna witrynę www, która przez cały czas jest dostępna dla rodziców. W każdej chwili mogą oni sprawdzić aktualny plan dnia, czy fotorelację z ostatniej wycieczki. 

Norweskie przedszkola dążą do stworzenia bezpiecznej, domowej atmosfery, gdzie dzieci chętnie i aktywnie będą spędzały czas, czekając na swoich rodziców.  Placówki dbają o to, by każdy dzień był urozmaicony, szczególną uwagę zwracają na zdrowy styl życia i bezpieczeństwo najmłodszych.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl