Kilka tygodni temu słyszałam od znajomej historię o pewnym zarobku. Otóż Polak zatrudniony w pewnym koncernie w Polsce na stanowisku informatyka, spełniający wszelkie wymagania do tego, by nim być w tej firmie, zarabia 4.500 zł. Jest to stawka przeciętna dla stanowiska niekierowniczego. Do Polski przybył obcokrajowiec, przyjaciel polskiego informatyka i szukał pracy. Polak przedstawił zatem przyjaciela  firmie, bo przyjaciel obcokrajowiec  też jest informatykiem, więc mogą razem pracować i zastępować się wzajemnie. Dyrekcja firmy mile widzi na stanowisku informatyka obcokrajowca, daje mu takie same obowiązki jak polskiemu informatykowi, ale proponuje pensję w wysokości 12.000 zł. Czyli niemalże trzykrotną niż Polakowi! Przyjaźn między Polakiem a obcokrajowcem zawisła na nitce, ale nitka nie pękła, bo obcokrajowiec odparł, że to za mało i wrócił tam, skąd przybył. Nie pierwszy to przypadek, kiedy dostrzegam w zderzeniu Polak – obcokrajowiec nierówne traktowanie ludzi, bez szans porównania kto, co, rzeczywiście potrafi. Gdyby dyskryminacja Polaka odbywała się w firmie na Zachodzie, tak by mnie ten przykład nie zdumiał, bo Polak słabiej zna język, bo Polak nie zna środowiska itp., ale gdy rzecz ma miejsce w Polsce i stanowiska są bliźniacze co do kompetencji i obowiązków, a obu kandydatów nic szczególnego do wykonania określonych zadań nie wyróżnia, to co mam myśleć?... 

Obserwuję także dziwaczne skręty mediów. Dziwaczność polega na tym, że jak coś jest a’la amerykańskie, to jest dobre już na starcie, a jak coś jest tutejsze, to jest tylko średnie, nie przygląda się temu nikt inaczej. Jak w programie muzycznym polskiej telewizji  Natalia  Sikora powaliła jury  wykonaniem „Cry Baby” Janis Joplin, demonstrując skalę możliwości interpretacyjnych, siłę głosu oraz oryginalną barwę, a także dużego formatu dramatyzm odegrany wykonaniem tej piosenki, to nie mówiono, że Natalia Sikora, polska wykonawczyni jest po prostu znakomita sama w sobie, ze wszystkim niuansami warszatu scenicznego i kreowania osobowości, lecz mówiono, że jest podobna do Janis Joplin, że jest jak druga Janis Joplin, że jest lepssza od Janis Joplin i porówywano jedynie te dwa wykonania. A dlaczego nie stać nas na stwierdzenie, że oto polski rynek muzyczny ma okazję mieć gwiazdę? I że najwyższy czas nią się zainteresować? Natalia Sikora zapracowała na swoją jakość -  jest laureatką nieskończonej liczby konkursów aktorskich i przeglądów piosenki. Wystarczy wpisać hasło w google i każdy o tym się przekona. Ale media nie googlują, bo one swoje wiedzą lepiej – stwierdzam to po tym, jak od kilku miesięcy błagam radio, którego słucham codziennie przy porannej kawie, by mi już nie dawało ciągle „Thank you very much” blogerki modowej Margaret. Pan Darek Maciborek  zwykle deklaruje świetny nos do talentów, ale nie zmienia to montonności ani jego, ani innego radia, czyniąc je podobnymi z jakiegoś powodu. Może sposób na te wszystkie modności i jednolitość formatu  znalazło Radio Zet Gold – po prostu daje przeboje, które zweryfikował czas i nadal mogą one konkurować ze współczesnymi. Ale nie jest to metoda na głoda, jakiego człowiek w sobie ma, bo te złote przeboje, to też głównie dzieła anglo-amerykańskie. Gdzie w tym jest polska twórczość?

Wczoraj zwiedzam swoje miasto, jest atmosfera przedświąteczna, z jarmarków roznosi się zapach polskich kiełbas i szynek. Wokół rozbrzmiewają amerykańskie piosenki świąteczne. Już nikt nawet nie protestuje, wszyscy godzą się z tym, że jak ma być fajnie, to musi być po amerykańsku. Pytam w kawiarnece, czy tu może usłyszę jakieś polskie piosenki świąteczne lub kolędy i słyszę odpowiedź: Nie mamy takich płyt, mamy tylko amerykańskie, wszyscy je lubią.

Innych lubić nie będą, bo nie znają – chciałoby się dodać. Ja też lubię amerykańskie piosenki, ale mieszkając w Polsce, proszę o coś dobrego po polsku. Poszukajmy tego – chciałoby się rzec. I nie mam na myśli wyłącznie polskiej kiełbasy. Tyle mam życzeń na święta.

Elżbieta Mierzyńska 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl