Czasami są dania niezwykłe, choć przechodzą niemalże bez echa w mediach. Niedawno, bo 29 marca w Centrum Kultury i Turystyki w Mrągowie, byłam na koncercie SPARE BRICKS - Pink Floyd Tribute Band. Grupa przyjechała z Jeleniej Góry. Nie żałuję wyprawy do małego miasteczka na zimnych Mazurach. Ja teraz to miasteczko podziwiam, że zorganizowało taki koncert!

W wygodnych  fotelach mrągowskiego Centrum Kultury i Turystyki odbyłam niesamowitą podróż w przeszłość przez klasyczne albumy Pink Floyd, takie jak: Dark Side Of The Moon, Wish You Were Here czy The Wall. Każda z nich stała się kamieniem milowym w historii muzyki rockowej – to oznajmia się zwykle przy każdej zapowiedzi twórczości „floydów” . Występ Spare Bricks jest także hołdem złożonym jednemu z najlepszych zespołów wszechczasów. Koncert wzbogacono pokazami multimedialnymi i efektami specjalnymi. Nie zawsze  można to mieć w większym mieście, zespoły tłoczą się w jazgotliwych klubach, a tu w małym miasteczku – zadbano o każdy detal! Koncert wzbogacił  pokaz tancerek ze świetlnymi kulami, poetycko wkomponowany w scenę z zespołem i towarzyszące temu wizualizacje na ścianie.  Wręcz wzruszał gwiazdorski  udział grupy dzieci w prowokacyjnym wyznaniu, że nie potrzebują edukacji - tu bis był nieunikniony. 

Zespół Spare Bricks okazał się nie tylko zespołem, który dba o szczegóły  pierwowzoru, ale jeszcze dodaje swoją autorską interpretację. Wartością specjalną był wokal, który należał do dziewczyny. Wokalistka początkowo jakby opowiadała historię stłumionym, matowym głosem. Potem stopniowo coraz bardziej dodawała  przestrzeni w barwie i dynamice głosu, który rozgrzewał  interpretacje niezwykłych kompozycji. Nie zawiódł  żaden z  muzyków Spare Bricks, a gitarzysta solowy zasługuje na odrębne oklaski. To on trzymał „floydowskie” klimaty w swoich rękach. Co takiego jest w tej muzyce? Myślę, że jest w niej wszystko co  najlepsze dla tego rodzaju sztuki -  wykombinowały to pokolenia z dawnych lat, ludzie niesamowitej wyobraźni, już dawno minionej młodości (i powoli odchodzący od nas).  Tego potencjału nie pokonały swoją twórczością nowe pokolenia rządzące współczesną sceną. Z tym nie mogą rywalizować żadne gwiazdy z blogów modowych i nikt z telewizyjnych kanap, nawet przy wsparciu „pijarowców” z topowych mediów i formatów na licencji. Przepraszam, ale nie.

Charles Aznavour niedawno powiedział w krótkim wywiadzie, że ze współczesnej muzyki nic nie zostanie. Nikt po latach nie będzie pamiętał, że przy tej a tej piosence, poznał przyszłą żonę. Bo współczesne piosenki są o niczym, choć mają rytm i to jest miłe w słuchaniu… 

Tymczasem małe miasteczko Mrągowo umie słuchać. Organizatorzy koncertu Spare Bricks zadbali o wiele szczegółów, więc nic dziwnego, że  i zespół oświadczył na swojej stronie: „W Mrągowie było niesamowicie! Ilość pracy jaką organizatorzy wykonali jest dla nas oszałamiająca, a frekwencja dopisała baaardzo i jeszcze trochę Wielkie podziękowania dla Dariusza za perfekcyjną organizację, Alicji za dopięcie na ostatni guzik, Czarka za przygotowanie chóru i dla chóru za zaśpiewanie z nami, Pauliny za oszałamiające efekty specjalne, Justyny z dziewczynami za przygotowanie specjalnego występu Teatru Światła, Mariusza za przygotowanie od strony sprzętowej i akustycznej, Łukasza za światła i całej reszty ekipy która sprawiła, że ten koncert się ziścił. Dziękujemy bardzo serdecznie wszystkim, którzy zdecydowali się przyjść i przeżyć to razem z nami”.

Dziękuję zespołowi za wrażenia. I kłaniam się miastu Mrągowo, że je ofiarował. Duży koncert w małym mieście. Media w kraju tego nie odnotowały. Media zajmowały się fenomenem piosenki „Ona tańczy dla mnie” oraz piersiami w słowiańskim obrazku wg Donatana.

Elżbieta Mierzyńska

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl