Ostatnio sporo pracy mają prawnicy, których klientami są dziennikarze. Jakie są to najczęściej sprawy?

Mecenas Rafał Kasprzyk: Wiodącą problematyką jest zwalnianie dziennikarzy z pracy w taki sposób, że pracodawca – wydawca podpisuje porozumienie z firmą zewnętrzną. Na mocy tego porozumienia dziennikarz przechodzi z pracy w redakcji do pracy w owej zewnętrznej firmie, zostaje zatrudniony w tej instytucji, formalnie już nie w redakcji, czy w dotychczasowym medium. Ale miejsce pracy i jej charakter się nie zmienia. Powiedzmy, że reporter świadczy pracę dla firmy zewnętrznej, ale usługi wykonuje dla dotychczasowego pracodawcy, na przykład ośrodka regionalnego telewizji publicznej. Dawny pracodawca rozlicza się z firmą, która zatrudnia pracownika. Ta firma płaci dziennikarzowi. Dotychczasowy pracodawca, czyli na przykład TVP nie ma problemu ze zwolnieniem takiego dziennikarza.

Ale czy w rozumieniu polskiego prawa pracy, taki dziennikarz, nie działając „na zlecenie” redakcji” przestaje być dziennikarzem? Czy jest tylko „dostarczycielem usług”, pracownikiem medialnym w agencji pracy tymczasowej?

Właściwie jest to utrata statusu zawodowego, który i tak w świetle obowiązującego prawa prasowego nie gwarantuje dostatecznej ochrony prawnej. Z jednej strony jest to omijanie przepisów, z drugiej strony jest to zamach, pośredni, ale jednak zamach na wolność dziennikarską. Dziennikarz niemający stabilnego zatrudnienia, czyli pracujący na umowę „śmieciową” traci poczucie bezpieczeństwa. A to z kolei wyraźnie odbija się to na wolności słowa…

Media znalazły się na zakręcie, nie od dziś są silne naciski polityczne, trwa walka interesów koncernów medialnych reprezentujących często obcy kapitał. Jest też druga strona medalu – coraz częściej, niestety, tylko w teorii – dziennikarska misja społeczna. Nie tylko w mediach publicznych, ale także komercyjnych, regionalnych, lokalnych. Jak Pan postrzega obecną kondycję polskich mediów?

Nie trudno zauważyć, że te media publiczne sprzyjające do tej pory koalicji rządzącej nagle zaczynają zmieniać front.Podlizują się ugrupowaniom, które być może obejmą jesienią władzę, chociaż nie wiadomo, w jakiej konfiguracji. Media tradycyjnie prorządowe, na przykład publiczne, zaczynają być mniej stronnicze. Podobną tendencję można zauważyć w mediach komercyjnych. One też już nie są takie jednostronne.

To wszystko świadczy tylko o tym, że ta wolność prasy, wolność słowa, nie ma solidnych podstaw, bo odwrócenie się tendencji wyborczych powoduje nagłą i radykalną zmianę komentarzy. To jest niedobre zjawisko. Media powinny być różnorodne, a w Polsce tego nie było. Wyjątek stanowią media niezależne piszące prawdę, które na szczęście rozwijają się dynamicznie, chociaż ich konkurencja próbuje je „obrzydzić” nadając im łatkę „prawicowych…”

W Łodzi 24 czerwca odbędzie się ogólnopolska konferencja dziennikarska, podczas której rozmawiać będziemy o niepokojących zjawiskach we wszystkich polskich mediach. Tytuł spotkania to: „Wyoutsorsingowani”, czyli polityka pracownicza w TVP. Czy jest jakiś sposób, aby takim niepokojącym zjawiskom zapobiegać?

Trzeba zmienić prawo prasowe. Zawrzeć w nim uregulowania podnoszące rangę zawodu dziennikarza, dające większą ochronę prawną niż teraz. Należy, tam gdzie to konieczne, zagwarantować umowę o pracę, a jeśli nie, to przynajmniej zapewnić swobodę wykonywania zajęcia. Swobodę, która wynika z prawa prasowego. Chodzi o artykuł 120 prawa pracy gwarantujący zatrudnionemu (w tym przypadku dziennikarzowi) określone warunki, także finansowe. Tym, którzy mają umowy śmieciowe i są tylko na wierszówce takie prawa nie przysługują. Jest też kwestia odpowiedzialności. W pierwszej kolejności odpowiada redaktor naczelny. Dziennikarz, powtarzam to po raz kolejny, powinien mieć zagwarantowaną wyraźną ochronę prawną i ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, które powinien finansować wydawca – pracodawca.

 

"Wyoutsorsingowani" - polityka pracownicza TVP w ostatnim czasie.

Ogólnopolska Konferencja Środowisk Dziennikarskich

Łódź 24 czerwca 2015 roku (środa), o godz. 12

Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18, sala 103.

Organizatorzy: Łódzki Oddział SDP, Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

Paneliści m.in.:

-Zbigniew Natkański, dziennikarz, prezes Łódzkiego Oddziału SDP,

- Rafał Kasprzyk, adwokat, specjalista od prawa pracy,

-Jolanta Hajdasz, dziennikarka, członek Zarządu Głównego SDP

Prowadzenie - Wiktor Świetlik, dyrektor CMWP SDP

 

TEMATYKA:

W ostatnim czasie władze TVP zdecydowały się na zmianę formy współpracy z wieloma dziennikarzami i pracownikami TVP zatrudniając ich przez zewnętrzne, prywatne firmy. Dla wielu osób oznacza to po prostu zwolnienie.

Na konferencji postaramy się odpowiedzieć na pytania:

- co tak naprawdę oznaczają nowe kontrakty dla pracowników TVP?

- jakie kryteria decydują o faktycznym zwolnieniu?

- jak nowa sytuacja wpływa na niezależność dziennikarską?

- jak zachować się w świetle decyzji Zarządu TVP i polityki kadrowej wynajętych przez niego firm?

- co wyżej wymienione decyzje oznaczają dla ośrodków regionalnych TVP?

Przewidujemy też dyskusję na temat kondycji dziennikarstwa, nie tylko w mediach publicznych. Chodzi o sytuację lokalnych gazet, portali internetowych, stacji radiowych i telewizyjnych.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Jest to archiwalna wersja portalu. Nowa wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: https://sdp.pl